3. TYMCZASEM W SAN SEQUOI
Imperium modowe Mai rosło z każdym dniem. Za swoją ostatnią kreację została nominowana do nagrody! Zresztą bardzo zasłużenie, bo dosłownie każdy potem kopiował ten właśnie strój!
Jednak Maja chciała czegoś więcej niż sławy i nagród. Chciała stworzyć markę dla kobiet eleganckich, niezależnie od wieku, profesji i hobby. Chciała pokazać, że elegancja to coś więcej niż styl, coś więcej niż ubrania, to sposób bycia. Musiała więc też zmienić swój wizerunek.
A za wizerunkiem, zmieniła całą swoją markę i produkt. Nowe koncepty, projekty, zupełnie nowe stroje.
Nowe studio i zupełnie nowa współpraca z innymi markami w celach marketingowych.
I oczywiście sesje zdjęciowe na okładki magazynów, wykonane przez jej drogiego męża. Tylko jemu mogła zaufać i powierzyć tak ważne zadanie.
Jace tymczasem opanował swojego wilka. Podniósł swoją rangę do superdrapieżnika i w końcu mógł zdobyć zdolność odporności na księżyc. Dzięki temu nie musiał nawet zmieniać już swoich męczących temperamentów.
Co jakiś czas musiał pokazywać się w Moonwood Mill, by angażować się w sprawy watahy. Wykorzystywał ten czas na znalezienie pełnej kolekcji reliktów z Moodwood. Jednak nie udało mu się uzbierać wszystkich kawałków. Nadal brakuje mu dwóch.
Maja wszędzie teraz szukała pomysłów do swoich nowych konceptów. Tak często sięgała po telefon, że oczywiście zdobyła też nowe dziwactwo - manię telefonowania. Okazało się, że Guadelupe Benitez jest jej wierną fanką. Bardzo często pokazywała się w pobliżu i naśladowała stroje Mai.
Maja uczęszczała często na amatorskie pokazy mody, bo chociaż udawała, że nic jej się nie podoba, to jednak zawsze wychodziła stamtąd zainspirowana. Jednak nie mogła zrozumieć, czemu w tych pokazach nagle zaczął uczestniczyć jej syn. Do tego zupełnie mu to nie wychodziło...
Nowe współprace z markami kosmetycznymi, nowe koncepty strojów, Maja była w swoim żywiole, tworząc nowe trendy.
Wkrótce same gwiazdy zaczęły do niej dzwonić z prośbą o metamorfozy. Vanessa Jeong swoją drogą bardzo dobrze się trzymała. Co prawda była młodsza od Mai jakieś 15 lat, ale i tak czas jakby zupełnie się dla niej zatrzymał. To chyba te nowatorskie metody antystarzeniowe z Del Sol Valley.
Maja: Kolejne gwiazdy chcą metamorfozy! Znów zapraszają mnie do Del Sol Valley!
Jace: Gratulacje, kochanie!
Dustin Broke nie był łatwym modelem, ale nawet z nim Maja sobie poradziła. A potem nawet zabrała się za metamorfozę jego fotografki, pro bono!
Była rozchwytywana. Nie tylko jako stylistka przez gwiazdy, ale też coraz częściej przez paparazzi i fanów.
Jace: Musisz trochę zwolnić, kochanie.
Maja: Nie mogę, wkrótce gala wręczenia nagród, mam jeszcze tyle do zrobienia! Wszyscy chcą mojej pomocy!
Ale w całym tym zamieszaniu nie zapomniała o metamorfozie dla rodziny i przyjaciół.
Maja stała się rozpoznawalną ikoną i teraz paparazzi nagabywali ją nieustannie nawet w jej własnym domu.
Maja: Wstydu nie macie! Jestem w piżamie! W PIŻAMIE! Jakby pani się poczuła, gdyby ktoś robił pani zdjęcie z rana, bez wypitej jeszcze kawy i w piżamie?! Zapomnij o metamorfozie!
Nadszedł dzień gali Gwiezdnych Ryków i tym razem Jace jest u boku Mai. Z tych nerwów przybyli trochę za wcześnie, jeszcze nikogo nie ma, nawet prowadzącego.
Miłą niespodzianką okazało się, że Bastian również był tego dnia w Del Sol Valley i odebrał swoją nagrodę Plumbla za nowoczesny skafander obronny, który zaprojektował. Ale i tak największe brawa wszyscy bili, gdy ogłoszono nagrodę dla Mai.
"Za bycie prawdziwym pionierem w najnowszych trendach i modzie, Gwiezdny Ryk w kategorii Najlepsze wyczucie stylu idzie do Mai Drozd!"
Maja: Nie wierzę, że wciąż pamiętasz nasz weselny układ taneczny.
Jace: Oczywiście, że tak. Jak mógłbym zapomnieć. W końcu był to jeden z najszczęśliwszych dni w moich życiu, gdy w końcu zostałaś moją żoną.
...
Maja awansowała na Architektkę wizerunku i ukończyła swoją aspirację Rewolucjonistki stylu.
Oprócz próżności i mani telefonowania, wykształciła też dziwactwo - bombę emocji.
Kilka okładek z Mają w roli głównej.
I wracamy na moment do Ciudad Enamorady, gdzie Nettie właśnie ma urodziny i staje się nastolatką. Wylosowała cechę Zapaleniec i tym razem nic już jej nie mieszałam. Ten look też wylosowała, podobał mi się, więc go zostawiłam. Dałam jej aspirację Ambitnej studentki.
Nettie wygląda jak kopia Laury. Jak Aurelia też tak będzie wyglądać, to uznam, że Bas nie przekazał żadnych genów dzieciom, żadnych :P
.jpg)
Bas dokonał ważnej decyzji i ustanowił Nettie swoją dziedziczką.
Bas: Co masz na myśli?
Maja: Wiesz, co mam na myśli. Czy myślisz że...?
Bas: Że już nigdy nie wróci? Nie wiem, mamo. Lato już się kończy, a ona nadal nie dała znaku życia.
Bas: Staram się żyć normalnie, udaję, że wszystko jest ok. Patrzę jak reszta moich dzieci dorasta, ale nie mogę przestać myśleć, że ona jest gdzieś tam sama. Albo... nawet nie chcę myśleć, jaka mogłaby być alternatywa. Ale prawda jest taka, że podjęła decyzję. Opuściła nas. Nie ma jej tutaj. A Nettie jest.
Maja: Więc spisałeś ją na straty...
Bas: To nie tak!
Maja: Nie tak cię wychowałam. Jestem Tobą rozczarowana. Nie dość, że odpuściliście z Sofią poszukiwania, próby kontaktu, to teraz jeszcze to. Pomyśl sobie, co pomyśli Twoja córka, jak już do nas wróci.
Bas: Mamo, ja nie spisałem jej na straty. Po prostu... Boję się, boję się, że się spełni najczarniejszy scenariusz. Że na zawsze straciłem moją ukochaną córeczkę.
Maja: Nie możesz tak myśleć. Musisz wierzyć, że daje sobie radę i że któregoś dnia do nas wróci.
Maja: Ja w to wierzę. W końcu ona jest Drozd. A Drozdowie się nie poddają, choćby nie wiem co. Ona na pewno nie daje za wygraną, więc ty też nie możesz. Co się stało, to się nie odstanie. Ale na twoim miejscu już bym się zastanawiała, jak to odkręcić. Zanim prawdziwa dziedziczka do nas wróci.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz