Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

29. HAKUNA MATATA

Obraz
Sofia przekazała Bastianowi informacje o wybryku Olimpii. Ciężko mu było w to uwierzyć. Na pewno istniało jakieś normalne wyjaśnienie, czemu Ollie tak postąpiła. Może to był zwykły wypadek. Bo o złym wpływie jakiegoś zmyślonego koniopodobnego przyjaciela Bas nie chciał słuchać.  Postanowił sam porozmawiać z córką.  Bas: Więc, Ollie, mama mi mówiła, że miałyście ostatnio małe nieporozumienie. Olimpia: Mówiła ci?! Przecież ją przeprosiłam i posprzątałam wszystko. Bas: Mama musi mi mówić takie rzeczy, skarbie. Ale chciałbym usłyszeć tę historię jeszcze raz od ciebie i zrozumieć. Olimpia : To nie była moja wina, chciałam żeby było ładniej. Tylko... trochę przesadziłam. Potem poszłyśmy ze Złośnicą na dwór, a potem chciałyśmy potańczyć... no i zapomniałam o błocie... Bas: Złośnica to twoja przyjaciółka?  Olimpia : No tak. My się tylko bawiłyśmy. Wcale nie chciałam zrobić mamie problemu. Bas: Wierzę ci, skarbie. Ale na przyszłość musisz pamiętać, że różne zabawy się różnie kończ...

28. PIERWSZE PSOTY ZA PŁOTY

Obraz
Po spotkaniu w kawiarni Bas i Laura widywali się niemal codziennie. Czasem w pracy, czasem zaraz po niej. Chodzili razem na lunch, na kawę, a niekiedy wyskakiwali na drinka. Zwłaszcza wtedy, gdy Ollie spędzała czas na ranczu z mamą. Rozmawiali o wszystkim, a czasem zupełnie o niczym.  Czuli się ze sobą nadzwyczaj dobrze i swobodnie.  Ich przyjaźń rozkwitła jak jeszcze nigdy dotąd.  Niestety, tylko przyjaźń. Żadne z nich nie zrobiło kroku naprzód, by zamienić tę relację w coś więcej. Bastian zupełnie nie wiedział,  jak przekroczyć tę ledwie wyczuwalną granicę między nimi. Z każdym spotkaniem pragnął coraz bardziej wyznać, co czuje. A jednak, gdy tylko próbował coś powiedzieć, słowa więzły mu w gardle. Nie chciał zburzyć tego, co odzyskali. Ale bycie przyjacielem już mu nie wystarczało. Czasem łapał Laurę na spojrzeniu, które wydawało mu się bardziej miękkie, bardziej czułe, jakby ona też czegoś szukała. Nigdy jednak nie miał pewności, czy to nie tylko jego wyobraźnia....

27. DRUGA SZANSA

Obraz
Ollie idzie dzisiaj pierwszy raz do szkoły. Jest bardzo podekscytowana. Tymczasem Bastian od rana spotkał się z Laurą w kawiarni. Mieli trochę do nadrobienia, bo chociaż ostatni raz widzieli się podczas Sylwestra, to dotychczas nie mieli właściwie okazji, żeby spokojnie porozmawiać o ostatnich wydarzeniach. Bas: No i zostałem samotnym ojcem. Chyba nie tak wyobrażałem sobie swoją dorosłość. Laura: Przykro mi. Ale, wybacz, że to powiem, nie wydajesz się zbytnio przybity.  Bas: Chyba już to sobie przepracowałem wewnętrznie. Trochę czasu już upłynęło.  Bas: Początkowo miałem pewne wątpliwości, czy to była dobra decyzja. Z różnych powodów. Ale widzę, że Ollie to w ogóle nie przeszkadza, przynajmniej teraz. A dom jest teraz taki spokojny. Może nie powinienem tego mówić w ten sposób, ale znów chce mi się tam wracać. Bas: Ale cały czas ja tylko gadam, a co słychać u ciebie? Laura: Niewiele się zmieniło. Chociaż jest jedna dobra wiadomość, moi ojcowie próbują naprawić swoje relacje. Ba...