29. HAKUNA MATATA
Sofia przekazała Bastianowi informacje o wybryku Olimpii. Ciężko mu było w to uwierzyć. Na pewno istniało jakieś normalne wyjaśnienie, czemu Ollie tak postąpiła. Może to był zwykły wypadek. Bo o złym wpływie jakiegoś zmyślonego koniopodobnego przyjaciela Bas nie chciał słuchać. Postanowił sam porozmawiać z córką. Bas: Więc, Ollie, mama mi mówiła, że miałyście ostatnio małe nieporozumienie. Olimpia: Mówiła ci?! Przecież ją przeprosiłam i posprzątałam wszystko. Bas: Mama musi mi mówić takie rzeczy, skarbie. Ale chciałbym usłyszeć tę historię jeszcze raz od ciebie i zrozumieć. Olimpia : To nie była moja wina, chciałam żeby było ładniej. Tylko... trochę przesadziłam. Potem poszłyśmy ze Złośnicą na dwór, a potem chciałyśmy potańczyć... no i zapomniałam o błocie... Bas: Złośnica to twoja przyjaciółka? Olimpia : No tak. My się tylko bawiłyśmy. Wcale nie chciałam zrobić mamie problemu. Bas: Wierzę ci, skarbie. Ale na przyszłość musisz pamiętać, że różne zabawy się różnie kończ...