Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2024

24. TRYB RODZICIELSTWO

Obraz
Maja jest szczęśliwa i zakochana w swoim małym synku. Jace jest szczęśliwy, że Maja jest szczęśliwa i że są już razem w domu. A Pianka jest szczęśliwa, że jest jej dane czuwać przy potomku swojej kochanej pani. Pianka: Hau hau! [Ten mały człowiek zapomniał wyjść na dwór zrobić za potrzebą! Alarm, alarm!] Kiedy ktoś chce pobiegać, by odzyskać kondycję i kontakt ze światem zewnętrznym, ktoś inny dzielnie stawia czoła brudnej pieluszce i nie tylko! Inne dzieci oczywiście też potrzebują opieki i miłości. Jace wyprowadził więc pieski na spacer, a Maja została z małym. Jednak podczas spaceru Pianka wydawała się jakaś nieswoja. Okazało się, że wkroczyła w wiek seniorski i dłuższe spacery już ją męczą. Za to po powrocie została wyściskana przez swoją ukochaną panią. Czas z noworodkiem nie jest łatwy. Maja przekonuje się o tym na własnej skórze, zasypiając na fotelu po położeniu Sebastiana spać. Jednak nie na długo. Ledwo zasnęła, a już trzeba znów nakarmić małego. Przynajmniej się obudziła i m...

23. ROLLERCOASTER

Obraz
Niespodziewany wynik testu wytrącił Maję z równowagi. Nie jest pewna, co teraz zrobić. Nie chciała mieć dzieci, jeszcze nie teraz, nie w tym momencie swojego życia. To za wcześnie. Będzie musiała o tym porozmawiać z Jace'm. I zrobi to. Ale już po powrocie.  Wracając, zawitali jeszcze do Windenburga, po pieski. Maja: Dziękuję babciu, że się nimi zajęłaś. Klara: To była przyjemność. Przynajmniej miałam towarzystwo i co robić. I powiem ci, że Karmelkę i Tofika to bym chętnie zatrzymała. Co ty na to? Maja: To co, zostajecie u babci Klary? Chyba się zgadzają. Klara: Cieszę się, że wyjazd się udał. Maja: Było naprawdę cudownie. Klara: Ale ty Maju, wyglądasz jakoś inaczej... Maja: Coo? Nie, wcale nie, wyglądam zupełnie tak samo, babciu. Klara: Przede mną nic się nie ukryje. Ale jak będziesz chciała, to sama powiesz. Maja wie, że musi porozmawiać z Jace'm, ale to nie takie łatwe. Jace: O co chodziło tam u babci Klary? Maja: Co? Jace: Powiedziała, że wyglądasz inaczej. Maja: No więc... ...

22. PO PROSTU RELAKS

Obraz
Przed wyjazdem w podróż poślubną, Maja i Jace wraz z rodziną zebrali się w Sulani, aby świętować urodziny Filipa w restauracji Żar-ło. Anna: Cudownie, że jeszcze udało wam się przyjechać. Maja: W życiu byśmy nie ominęli urodzin taty. Jace: O, Maja, spójrz... Maja: Greta urodziła! Chłopczyka!  Yuki: Skoro mowa o dzieciach... Ekhm... No więc, urodziła nam się druga córeczka, którą, nie wiedzieć czemu, nazwaliśmy Euzebia. Jace: Piękne imię! Z greckiego ktoś prawy lub święty. Anna: Oh, sezon na dzieci rozpoczęty! Nie myślałam, że to od was usłyszę jako pierwszych tę nowinę, ale i tak się cieszę! Bea: To ja też mam nowinę - ja i Vaea się zaręczyliśmy. Klara: Czy ja znam tego chłopca? Bea: Tak, babciu! Był ze mną na ślubie Mai! Filip: Czy ja mogę prosić o należytą uwagę w dzień moich urodzin, czy już wszyscy o mnie zapomnieli? I gdzie to jedzenie? Filip zdmuchnął świeczki i niespodziewanie poczuł cały ciężar nowego etapu w swoim życiu. Czy te kości zawsze tak bolały? Skąd to nagłe odrętw...