24. TRYB RODZICIELSTWO
Maja jest szczęśliwa i zakochana w swoim małym synku. Jace jest szczęśliwy, że Maja jest szczęśliwa i że są już razem w domu. A Pianka jest szczęśliwa, że jest jej dane czuwać przy potomku swojej kochanej pani. Pianka: Hau hau! [Ten mały człowiek zapomniał wyjść na dwór zrobić za potrzebą! Alarm, alarm!] Kiedy ktoś chce pobiegać, by odzyskać kondycję i kontakt ze światem zewnętrznym, ktoś inny dzielnie stawia czoła brudnej pieluszce i nie tylko! Inne dzieci oczywiście też potrzebują opieki i miłości. Jace wyprowadził więc pieski na spacer, a Maja została z małym. Jednak podczas spaceru Pianka wydawała się jakaś nieswoja. Okazało się, że wkroczyła w wiek seniorski i dłuższe spacery już ją męczą. Za to po powrocie została wyściskana przez swoją ukochaną panią. Czas z noworodkiem nie jest łatwy. Maja przekonuje się o tym na własnej skórze, zasypiając na fotelu po położeniu Sebastiana spać. Jednak nie na długo. Ledwo zasnęła, a już trzeba znów nakarmić małego. Przynajmniej się obudziła i m...