40. POJEDNANIE
Jace: Ładna noc. Niebo idealne do obserwacji. Bas: Tak, dobrze dziś widać Sixam. Jace: Pamiętam, jak codziennie się tu bawiłeś. Czasem sam, czasem z przyjaciółmi. Ale codziennie odwiedzałeś swoją bazę. Bas: Taa... kiedyś to było. Tato, ja przepraszam. Ostatnio nie byłem sobą, no i dopadł mnie ten etap podłości. Wiem, że przesadziłem, ale zupełnie tego nie kontrolowałem. Trochę dużo się ostatnio działo. Jace: W szkole? Masz jakieś problemy? Bas: Nie... nie mam. To znaczy mam. Eh, sam już nie wiem. Liceum jest inne niż myślałem. Wszyscy moi przyjaciele zachowują się inaczej. Mają nowych znajomych i mam wrażenie, że o mnie zapomnieli. Jace: Wcześniej zawsze spędzaliście czas razem . Bas: No właśnie! Brakuje mi tego. Jace: Bycie nastolatkiem nie jest łatwe. Każde z was dorasta, poznaje siebie. Czasem drogi się rozchodzą. Bas: Ale ja tego nie chcę. Chciałbym, żeby było jak dawniej. Bas: Wszyscy nagle umawiają się w pary. Nie można już nic zrobić razem, gru...