Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2025

24. ZŁA DYNAMIKA

Obraz
Dalsza terapia niewiele pomaga. Bas: Jak mogłaś tak powiedzieć?! Co ci się znów nie podoba w moich włosach! Czy to naprawdę jest dla ciebie aż tak ważne??!! Sofia: Nie wiem, czemu tak powiedziałam. No, po prawdzie to mógłbyś coś zrobić z tymi włosami... Bas: Dzisiejsze spotkanie było totalną porażką. Ile jeszcze takich spotkań będziemy mieć? Sofia: Ja też zaczynam wątpić, czy to w ogóle nam pomaga. Tylko  tam   na siebie krzyczymy. Może to jest jakiś oszust? Bas: Chodzę tam tylko dlatego, bo chcę pozostać wierny swoim zasadom. A głębokie więzi buduje się na komunikacji.  Sofia: A myślisz, że ja po co to robię? Bo mi się nudzi?  Olimpia: Mama, tata, plose nie ksyceć. To nieładnie. Bas: Tak, maleńka, masz rację. Oh, jaka ty już jesteś mądra. Moja kochana córeczka. Chodź no tutaj do mnie! Sofia zamyśliła się, przygotowując obiad. Nie wiem, czy nad ich związkiem, czy nad widocznymi skórkami od paznokci. Bas: A wtedy wsiadłem do X-Winga i w środku czekała już na mnie... O...

23. TERAPIA PAR

Obraz
Olimpia dorasta. Nagle z ostrożnego niemowlaka kochającego tulić się do mamy stała się mały dzieckiem, które nie cierpi być brane na ręce! Sofia: Co się dzieje, nie chcesz na rączki? Ollie: Mama, puś! Loncki nie! Sofia: No dobrze... Mamy coś dla ciebie z tatą. Proszę, to twoja nowa maskotka. Podoba ci się? Ollie: Tuliś Miś! Mój! Tofam cie! Sofia i Bas poszli na terapię, a Rob został sam z Ollie.  Rob: Nie wiem, co się robi z takimi małymi dziećmi. Lubisz piosenki? Może włączę ci telewizję? Czy to wychowawcze? Hmmm... nie mam pojęcia! Mam dosłownie 1 poziom umiejętności rodzicielstwa!  Ollie: Tuliś nie patsy.  Rob: Aaaa, to już to poprawiamy. Ollie znalazła nową zabawkę. Pani od sprzątania nie jest pewna, co powinna teraz zrobić. Rob chyba nie zdaje egzaminu jako opiekunka. Bastian i Sofia wrócili z terapii. Bas: To było... ciekawe. Sofia: Chyba nie tego się spodziewałam. Bas: Przecież prowadzisz takie spotkania, chyba wiedziałaś na co się piszemy. Sofia: Ja prowadzę na ra...

22. ZMIANY

Obraz
Następnego dnia, jak domownicy się obudzili, Filip sam przyniósł Olimpię i oddał ją osobiście Sofii. Filip: Do rąk własnych!  Sofia: Bardzo cię polubiła. Filip: Mówiłem, że sobie poradzimy. Taka słodka, kochana kruszynka, nie mieliśmy żadnych problemów, prawda, Olimpio? Maja: Powiem ci, że dziadek odżył. Już dawno go takim nie widziałam. Zaczęłam się już o niego martwić, bo od pogrzebu babci nie mógł dojść do siebie. Widziałam, że miał złamane serce i nic nie pomagało. Mogłaby pomóc jedynie rozmowa z ukochaną osobą, no ale... wiemy, że to niemożliwe... Maja: Ale dzisiaj od rana jest zupełnie inny. Wesoły, sam zrobił śniadanie, potem poszedł sprawdzić, co u Ollie. Mówię ci, Ollie normalnie go uleczyła i uratowała.  Bastian postanowił poćwiczyć z Ollie stanie i raczkowanie. Ale jeszcze trochę brakuje, żeby Olimpia sama stanęła na nóżkach.  Sofia odreagowuje wydarzenia z wesela, medytując w ogrodzie.  Atlas nie daje za wygraną. Tym razem zaprosił Sofię na wieczór talent...