5. DEJA VU
Po ostatnich wydarzeniach Maja kupiła Piance obrożę z informacją o właścicielu. Maja: Proszę, już mi się tak nie zgubisz, mój kochany piesku. Tak jak sobie obiecały, dziewczyny poświęciły niedzielę na naukę i przygotowywanie prac semestralnych. Siedziały nad wszystkim aż do wieczora. Niestety Maja padła w domu ze zmęczenia i zupełnie zapomniała o koncercie Tomiego. Wydaje się, że Maja dobrze zaczęła semestr, jeśli chodzi o naukę. Jace: Kogo to ja znów widzę, ciągle na siebie wpadamy, Piękna! Maja: Wybacz, ale nie mam siły na rozmowę, jestem wykończona, zakuwałyśmy do późnej godziny, a dziś od rana zajęcia. Jace: Pozwól zatem, że zrobię ci kawę z rodzinnego tajnego przepisu. Jace: Sekretem jest... odpowiedni młynek do kawy! Maja: To jest chyba zwykły młynek z dodatku Spotkajmy się? Jace: Spróbuj. Maja: No dobra, daje kopa. Jace:... a lama na to: Niemożliwe! Maja: Hahaha, co za suchar, ale nawet zabawny! Jace: Lubię cię rozśmieszać. Maja: Ej, czy ty ze mną flirtuje...