1. PIERWSZY SEMESTR W FOXBURY
Instytut w Foxbury powitał nas jeszcze zimową aurą, chociaż formalnie nastała już wiosna. Bastian właśnie wprowadził się do akademika Morska Wieża. Współlokator: Ty musisz być Sebastian. Ja jestem Lincoln. Lincoln Shackleton. Możesz mówić mi Link. Bastian: Miło mi. Znajomi mówią mi Bas. Link: A więc Bas, słyszałem, że łebski z ciebie kolo. Musisz być, skoro dostałeś się na Foxbury i to w tak młodym wieku. Na pewno więc zrozumiesz zasadę naszej wspólnej koegzystencji. Ja nie przeszkadzam tobie, ty nie przeszkadzasz mnie. I wszyscy jesteśmy szczęśliwsi. Link nie był Simem o pozytywnym nastawieniu. I wybitnie nie pasowało mu, że dostał na współlokatora takiego dzieciaka. To był już jego trzeci semestr. Był gwiazdą tutejszej drużyny piłkarskiej i liczył, że wypracowana reputacja pozwoli mu w tym roku zaszaleć. Współlokator z mlekiem pod nosem psuł jego plany. Ale Bastianowi takie postawienie sprawy wcale nie przeszkadzało. Wręcz był zadowolony, że nowy współlokator n...