Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

39. JAK DO TEGO DOSZŁO NIE WIEM

Obraz
Pierwszy dzień szkoły! Bas jest bardzo podekscytowany. W liceum w końcu będą się uczyć fajnych rzeczy. No i znów się spotka z przyjaciółmi. Co mogłoby pójść nie tak?  Ale co to? Pryszcze?! O nie! Jakim cudem wcześniej tego nie zauważył? Trzeba to natychmiast zakryć. Witamy w Liceum San Sequo i im. Gilberta Gilbertsa.  Laura: Cześć Bas. Czemu nie jesteś w koszulce klubu szachowego? Bas: Coo?! Wszyscy jesteście w klubie szachowym? Czemu mi nikt nie powiedział? Też bym się zapisał. Rom: Nieee... to po prostu taki dzień. Nie dostałeś informacji? No cóż, może aktywne Simy jej nie dostają.  Bas: Z kim rozmawia Laura? Wydaje się, dość... przejęta. Rom: Oh, to jest Atlas Michaelson. Jest w przedostatniej klasie. I jest przewodniczącym szkoły. No i chyba wpadł w oko Laurze.  Bas: Aha, no tak... Powinniśmy chyba już iść na lekcje.  Bas zajął szafkę i poszedł na zajęcia, mijając po drodze Laurę. Jakoś inaczej wyobrażał sobie ten pierwszy dzień, a tu się okazało, że nawet n...

38. WAKACYJNE PRZYGODY

Obraz
"Hej, co u Was słychać? Nie uwierzycie, ale rodzicie w ramach prezentu urodzinowego zabrali mnie na Batuu! Wiem, co sobie teraz pomyśleliście, ale od dawna już o tym marzyłem i  było naprawdę super!  Zresztą, pomimo swej złej reputacji, Batuu ma naprawdę mało błędów! Już pierwszego dnia jedliśmy w słynnej Kantynie Ogi. I poznaliśmy miejscowych. Różnych miejscowych. Niestety mama nie mogła się z jednym dogadać i musieliśmy na jakiś czas zmienić lokalizację. Zwiedziliśmy wszystkie 3 dystrykty. Widziałem Sokoła Millennium, i Tie Echelon oraz nawet X-Wing Ruchu Oporu! Tata był zachwycony, tak jak ja. Mama nie bardzo. Nie zgodziła się, żebyśmy nocowali w lesie w namiotach z Ruchem Oporu i musieliśmy wrócić do Stacji Czarnej Iglicy.  Zaczym wróciliśmy próbowałem jeszcze przekonać Vi Moradi, żeby dała mi jakąś misję, ale ewidentnie nie wzbudziłem jej zaufania. Nie myślcie jednak, że mnie to zraziło! Następnego dnia, jedząc jedzenie z Doku 7 pomyślałem, że dobrze, że wróciliśmy d...