Posty

8. SZCZĘŚCIE W NIESZCZĘŚCIU

Obraz
Historia Verdemaru w końcu dotarła do biblioteki w Tomarangu i Ollie mogła oddać się lekturze. Niestety, niezbyt ciekawej... Już po kilku pierwszych stronach Ollie zrozumiała, że jest to po prostu kolejna historyczna książka, pełna dat i nazwisk. Do tego w indeksie książki owszem, był wymieniony Pirat Brodaty John Wilson, ale bez numeru strony, czy choćby rozdziału, gdzie można szukać o nim wzmianki! Kto w ogóle wydaje takie książki?! Dla takich osób na pewno jest specjalne miejsce w ogniach piekielnych.  Gdyby chociaż wiedziała w jakich latach żył pirat Brodaty... Niestety, zdawało się, że był to człowiek duch, bo poza imieniem i kilkoma morskimi legendami, razem z Zhafirą nie znalazły o nim nic. Zupełnie jakby ktoś specjalnie usunął wszelakie wzmianki o nim. Tak więc, pozostawało jej dalsze czytanie... Vanesha: Nadal jesteś na drugim rozdziale? Olimpia: Nie, w końcu przebrnęłam. Teraz już trzeci i wojna z Królestwem Tartosy.  Vanesha: Brzmi fascynująco. Olimpia: Nic mi nie m...

7. JAK W DOMU

Obraz
Dziewczyny nie skończyły tego wieczoru na popijaniu soku z trzciny cukrowej. Prosto z nocnego bazarku udały się do nocnego klubu, gdzie przetańczyły całą noc. Olimpia: Wiesz, że chyba pierwszy raz jestem w klubie nocnym? Vanesha: O Maxisie, naprawdę? Ja kiedyś byłam stałą bywalczynią. Teraz aż ciężko to sobie wyobrazić. Dawno się już tak dobrze nie bawiłam. Dzięki, że mnie wyciągnęłaś. Olimpia: Wiem, co jeszcze powinnaś dziś zrobić.  Vanesha: No nie wiem, dawno już nie próbowałam.  Olimpia: Dasz radę. Jak coś, masz już pierwszą fankę.  Ollie patrzyła, jak podekscytowana Vanesha dawała czadu na konsoli i nagle zdała sobie sprawę, że dzisiaj pierwszy raz w ogóle nie poczuła tęsknoty za domem. A w nocy miała jakieś bardzo przyjemne sny, niestety naprawdę nie wiem o kim, hehe.  Następnego dnia Ollie udała się do biblioteki, żeby poszukać informacji o tajemniczym lub tajemniczej XK. Niestety mały kac i zmęczenie po nocnej imprezie nie pozwalało jej się skupić i myśleć log...