39. JESZCZE BĘDZIE LEPIEJ

Laura długo nie czuła się sobą przez ostatnie wydarzenia i tragiczne śmierci ich wspólnych znajomych. Mocno ją to dotknęło i wpłynęło na jej postępowanie. Z niepokojem obserwowała u siebie skłonności do złośliwości i podłego zachowania. Szczególnie uwidoczniło się to w niedawnym starciu z Ollie. 



Jednak w końcu regularne sesje u terapeuty zaczęły dawać rezultaty i Laura zawróciła z drogi do bycia wredną. I chociaż co się stało, już się nie odstanie, a nić przyjaźni z Ollie, którą tak wytrwale budowała, zdawała się teraz zerwana, to chociaż między nią i Bastianem nie było już żadnych nieporozumień. 



Olimpia pojechała na ranczo i nadal nie rozmawiała z Bastianem, który musiał jakoś przełknąć gorzką pigułkę porażki wychowawczej. Kolejną. Sofia chyba lepiej dawała sobie radę z Ollie. Powinien się wziąć w garść i poprawić, bo na razie nie popisał się jako ojciec. A przecież teraz ma aż trójkę dzieci.



Mały Cyp okazał się bardzo wymagającym dzieckiem. W nosidełku też nie chciał spać. Laura nie mogła nic zrobić, bo co chwila musiała go wyciągać z nosidełka i wkładać od nowa. Tak więc, mimo, że Bas faktycznie był teraz więcej w domu i więcej pomagał, to i tak postanowili zatrudnić opiekunkę do dziecka. 



Tess, tak się nazywała opiekunka, nie zaskarbiła sobie jednak serca małej Nettie. 

Tess: Chodź szkrabie, położę cię spać.

Nettie: Nie! Tess niedobla. Nettie chce Ollie! Gdzie Ollie? 




Laura: Kochanie, Ollie na jakiś czas pojechała. Czy Tess może się trochę tobą zająć?

Nettie: Nettie nie lubi. Nettie chce z mamą.

Laura: No dobrze. 



W opiece nad małym Cyprianem Tess też się niezbyt sprawdziła. Chociaż jedno trzeba jej przyznać, Cyp w końcu zasnął. 



Jednak czarę przelało zachowanie Tess wobec Bastiana. Laura zdecydowanie podziękowała Tess i zadecydowała, że dadzą sobie radę bez opiekunki.

 



Bas: Dzięki, że pomagasz, Rob, nie wiem, co byśmy bez ciebie zrobili. 

Rob: Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Ale musisz mi wgrać jakieś ulepszenie. I może jemu też mógłbyś wgrać jakieś ulepszenie?

Cała rodzina dostała więc nowy mod simkatu na wspólne spanie, idąc za przykładem @chaoticsimmer.bsky.social. 



Zaczęły się za to inne dramy. Z Nettie też jest mała atencjuszka, i poczuła się zraniona, że mama zajmowała się Cypkiem.

Laura: Widzę, że jest ci smutno, kruszynko. Widzisz, twój braciszek jest malutki i potrzebuje trochę więcej opieki niż ty. Co powiesz na to, żeby mi trochę pomóc i nauczyć go korzystać z zabawek?



Pomysł wypalił, i Cyp, mimo początkowego rozdrażnienia, że Nettie śmiała zacząć bawić się jego zabawkami, w końcu się rozweselił, i zapałał prawdziwą miłością i podziwem do starszej siostry.



Ale najlepszym pomysłem okazało się wgranie modułu Roboniani Robowi. Chociaż nadal trzeba było uważać, żeby się za szybko nie rozładował.



Laura: To był świetny pomysł z tym ulepszeniem Roba. W końcu mamy trochę czasu dla siebie.

Bas: Mogłem o tym wcześniej pomyśleć. W ogóle ostatnio myślenie nie jest moją mocną stroną. Przepraszam.

Laura: Nie masz za co przepraszać, wszyscy jesteśmy przeciążeni i zestresowani.



Bas: Ciągle myślę o Ollie, że tak pojechała bez pożegnania i nadal się nie odezwała. 

Laura: To też moja wina. Nie byłam sobą, źle zareagowałam na jej wybuch. Zignorowałam jej potrzeby, a przecież była dla mnie wielką pomocą.

Bas: Oboje zignorowaliśmy jej potrzeby.



Laura: Ale ja pogorszyłam sytuację. Powinnam wiedzieć lepiej.

Bas: To nie twoja rola, to ja jestem jej rodzicem. Teraz rozumiem już powiedzenie "małe dziecko, mały problem, duże dziecko, duży problem". Ollie ma taki buntowniczy styl, a ja zupełnie nie daję sobie z tym rady.



Bas: W dodatku nie było mnie przy tobie, gdy tego potrzebowałaś. 

Laura: Hej, nie wracajmy już do tego, już to sobie wyjaśniliśmy. Najważniejsze, że teraz pomagasz. Ale nie możesz zapomnieć, że masz starszą córkę, która też cię potrzebuje.

Bas: Nie widać, żeby mnie potrzebowała. Może rzeczywiście u Sofii jest jej lepiej. 



Laura: Może tak, może te zmiany domu nie działały na nią dobrze. Ale to nie znaczy, że masz stracić z nią kontakt. Musisz z nią porozmawiać.

Bas: Ale jak ona nie chce? To co mam zrobić?

Laura: To będziesz próbować, aż do skutku. A ja będę cię w tym wspierać. 



Laura: Bo jesteśmy rodziną, a rodzina wspiera się nawzajem, również w tych najtrudniejszych momentach.



Laura: Damy sobie radę. Ze wszystkim. Zobaczysz.

When the rain is blowing in your face                Kiedy deszcz smaga cię po twarzy
And the whole world is on your case                  I cały świat jest przeciwko tobie
I could offer you a warm embrace                     Mogłabym zaoferować ci ciepłe objęcie
To make you feel my love                                 Byś poczuł moją miłość

When the evening shadows                              
Gdy zapada wieczór,
and the stars appear                                        a cienie i gwiazdy się pojawiają
And there is no one there to dry your tears        I nie ma nikogo, kto osuszyłby twoje łzy
I could hold you for a million years                    Mogłabym trzymać cię w ramionach przez milion lat
To make you feel my love                                 
Byś poczuł moją miłość

Make You Feel My Love - Adele


<<<Poprzedni rozdział: 38. PEŁNA CHATA

>>>Następny rozdział: 40. SZKOŁA TOTALNEJ PORAŻKI



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA