6. ZNAWCY ROBOTÓW
Nowy semestr w Foxbury i ktoś właśnie dołączył do ekipy. Maria dostała się na swoją wymarzoną uczelnię. A ponieważ wylosowała cechę koniary, to wysłałam ją na biologię.
Rom od rana męczy się już z nową prezentacją, a Bas jest podekscytowany rozpoczęciem trzeciego semestru!
W tym semestrze Bas ma zajęcia tylko w poniedziałki, środy i piątki. Zaraz po zajęciach pierwszego dnia popędził na spotkanie Prymusów.
Michelle: Witamy nowych członków.
Judith: Oraz gratulujemy reszcie utrzymania świetnej średniej!
Po spotkaniu, runda SimStarcia z drużyną e-sportową. Trzeba ćwiczyć przed kolejnym meczem, może tym razem wygrają.
Koniec gry nie oznacza jednak końca wieczora, mimo że Bas jest już bardzo zmęczony.
Atlas: Świetnie, że przyszedłeś. Poznaj naszą ekipę. Irvinga już znasz. Z nim gra Alicja, a przy barze siedzi Riko. To co, przekonałem cię do dołączenia do Znawców?
Bas: Raczej tak, chociaż nadal nie wiem, jak to wszystko połączę.
Atlas: Nie chcesz z niczego zrezygnować, co?
Bas: Członkostwo w Prymusach daje mi wiele bonusów, a e-sport, no wiesz, to takie hobby, nie liczę tego jak prawdziwych zajęć.
Atlas: Chłopie, prawdziwie ambitna bestia z ciebie. Szacun.
Irving: Wy gadu-gadu, a my wygraliśmy!
Atlas: Ej! Żądam dogrywki.
Riko: Witamy w Znawcach robotów! Atlas mówił, że masz świetne pomysły. Skąd taka zajawka na robotykę?
Bas: Chyba od wyprawy do Batuu, gdzie zbudowałem swojego droida.
Atlas: Byłeś na Batuu??!! I masz własnego droida?? Ale zazdro! Chłopie, musisz mi wszystko opowiedzieć.
Bas: Tutaj jest Sokół Millennium, a tutaj Kantyna Ogi. Tutaj zostałem zrewidowany przez strażników Najwyższego Porządku. A tutaj ćwiczę ze świetlnym mieczem. O, a tutaj jest mój droid, seria BB.
Atlas: Ekstra! Ja jeszcze nigdy nie byłem na Batuu.
Bas: No co ty? Musisz tam jechać! Ja się wybieram ponownie teraz podczas przerwy wakacyjnej. Wykonałem dopiero pierwszą misję Ruchu Oporu, a chcę zaliczyć je wszystkie!
Atlas: Nie wiedziałem, że jesteś takim fanem!
Bas: I vice versa! Jeśli chcesz, możesz się wybrać ze mną.
Atlas: Mówisz serio?
Bas: Jasne, paczką zawsze raźniej! No i jako fan, koniecznie musisz nadrobić zaległości, i sprawić sobie własny świetlny miecz oraz droida.
Bas: No to do zobaczenia jutro!
Atlas: Tylko się już nie rozmyśl.
Bas: Ani myślę! Już nie mogę się doczekać zrobienia mojego własnego servobota z waszą pomocą.
Wtorek jest spokojniejszy, więc Bas ma czas na dłuższe spotkanie z przyjaciółmi.
Bas: I jak ci się podoba kampus?
Maria: Jest dokładnie tak, jak myślałam, że będzie. Udało mi się nawet zapisać na zajęcia z jeździectwa!
Rom: Nie wiem, jak jej się to udało, ja nadal nie trafiłem na zajęcia z weterynarii.
Maria: Szkoda tylko, że nie ma jakiś fajnych zajęć dodatkowych z zakresu biologii i środowiska.
Bas: Możesz dołączyć do Prymusów, jeśli zdobędziesz wysoką średnią. Omawiamy tam bardzo różne tematy, również z biologii.
Maria: No nie wiem, czy to dla mnie...
Rom: To może być niedługo jedyny sposób, żeby móc porozmawiać z Basem. Słyszałem, że jednak dołączyłeś i do Znawców Robotów. Ciekawe, co by powiedziała Laura, gdyby się dowiedziała, że tak się zaprzyjaźniłeś z jej byłym. Na pewno byłaby zachwycona.
Bas: Ej, to nie fair. Od początku chciałem dołączyć do ich organizacji. A z Laurą w ogóle teraz nie utrzymujemy kontaktu, nawet mi nie odpisała na smsa z życzeniami urodzinowymi. Poza tym, Atlas okazał się spoko gościem, przekonałbyś się, jakbyś z nim spędził trochę czasu.
Maria: Myślę, że to w porządku, że przyjaźnisz się z Michaelsonem. Zawsze jak odwiedzam Orion, Atlas jest dla mnie bardzo miły. Zresztą, szkoła to już stare dzieje, kto by się tym przejmował. Laura na pewno nie miałaby nic przeciwko. Prawda, Rom?
Rom: Pewnie masz rację...
Bas: A tak w ogóle, to Cristian pytał mnie o twój numer po piątkowej imprezie. To co, może jednak dołączysz do Prymusów?
Rom: Przecież wiesz, że nie mam wystarczającej średniej...
Bas: Myślę, że Cristianowi jednak by to nie przeszkadzało.
Biblioteka Foxbury i kolejna sesja nauki. Dziś tematy historyczne.
Michelle: Ale to przecież Gilbert Gilberts najbardziej pomógł w rozwoju okolicy San Sequoi. Nie bez przyczyny nazwali park jego imieniem.
Bas: Ok, ale to dzięki Bayani Roblesowi rozwinął się tam cały przemysł rybny.
Bas: I to Bayani Robles jest tak naprawdę uznawany za prawowitego założyciela miasta i jego podwaliny. Mam informacje z pierwszego źródła. Mój przyjaciel, Paul Robles, to jego pra-pra-pra-prawnuczek. W domu mają wszystkie historyczne dokumenty na temat miasta i jego powstania.
Bas: Poza tym, Gilbert Gilberts żył później. To, że miał więcej pieniędzy i posiadłości, które potem przekazał miastu, nie oznacza, że je założył. Zresztą, według pradziadka Paula, Ignacia, Gilberts oddał ziemie tylko jako rekompensatę za wcześniejsze zniszczenia i wykarczowanie miejscowych sekwoi.
Michelle: No, może masz rację. Muszę to jeszcze sprawdzić.
Bas: Cristian, czy ja się przesłyszałem?
Cristian: Ja chyba też. Bo to przecież niemożliwe, żeby wielka Michelle przyznała komuś racje.
Michelle: Hahaha, jak mówiłam, muszę to sprawdzić. Chętnie pożyczę te historyczne dokumenty twojego kolegi.
Atlas: Żeby stworzyć Servobota potrzebujesz aż 18 mechanizmów i 12 czipów komputerowych.
Bas: Aż tyle? To zajmie wieki!
Atlas: Cierpliwość mieć musisz, Młody Padawanie.
Bas: Mechanizm gotowy!
Atlas: To jeszcze 17.
Atlas: I tak już ci idzie lepiej niż Irvingowi. To nasz ostatni rok, a on nadal czasem nie trafia...
Bas: No to teraz czip!
>>>Następny rozdział: 7. PIERWSZY KROK
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz