Enue szybko się odnalazła na kampusie, w końcu kiedyś już była studentką. Na rozpoczęciu roku przybiła piątkę z maskotką uniwersytecką i nawet od razu zagrała w partyjkę sok ponga. Jednak okazało się, że głowa już jednak nie taka mocna, jak kiedyś...
.jpg)
Jeszcze tego samego dnia dostała zaproszenie na imprezę (było to pierwsze z wielu nadchodzących zaproszeń). Szybko przypomniała sobie, jak się imprezuje. Niestety powrót był dość orzeźwiający, akurat się rozszalała burza, a Enue miała tylko rower.
.jpg)
Doświadczenie z kariery naukowej zapewniło jej Wybitną Nagrodę Naukową i zaliczenie połowy przedmiotów! Jednak nadal musiała się dużo uczyć. I dużo biegać, aby zdążyć na wszystkie zajęcia. Na szczęście jej wydział miał do dyspozycji maszynę do badania mózgu, więc nauka niektórych umiejętności szła raz-dwa.
.jpg)
Sklep z komiksami, to było fajne miejsce. Nie tylko do czytania komiksów, ale też do zwykłego spędzania czasu oraz nauki technologii zaawansowanej na futurystycznym komputerze, który dostała z przyszłości. Za to po zajęciach czas na mały tatuaż i wizytę u stylisty (do niego więcej nie wrócimy :P).
.jpg)
Wieczorami na kampusie można było pograć w kręgle albo w bilard. Jednego wieczoru Enue miała pierwsze bliskie spotkanie z wilkołaczycą. Trochę się przestraszyła, ale na szczęście nic się nie stało.
.jpg)
Na uczelni Enue starała się nauczyć jak najwięcej umiejętności, które mogłyby jej pomóc później w naprawie portalu czasu. Bardzo się przykładała i bardzo się wybiła w grupie społecznej Kujonów (8 poziom!). Eksperymentowała, przygotowywała prezentacje i wykresy, i udzielała się na wykładach.
.jpg)
Enue: Panie profesorze... A co, według pana potrzebne jest do zbudowania rdzenia życia?
Profesor: Nigdy o czymś takim nie słyszałem!
Rozczarowana odpowiedzą, przez resztę wykładu Enue już nie słuchała, a nawet ucięła sobie małą drzemkę.
.jpg)
Im więcej się uczyła, tym więcej widziała, że promieniowanie nie jest dobre. Pewnego wieczoru zorganizowała protest przeciwko promieniowaniu. Zebrało się sporo uczestników i wszyscy byli dość mocno zaangażowani. Aż zostali rozgonieni przez oburzonego policjanta (a na początku myślałam, że tylko dołączył do protestu).
.jpg)
Nad samym ranem Enue ponownie pojawiła się na placu, by korzystając z rozgłośni radiowej, nagłośnić sprawę złego promieniowania i zdać relację z poprzedniego wieczoru.
Takie małe sukcesy trzeba uczcić. Najlepiej bawiąc się w klubie i tańcząc na barze! A na koniec karaoke! Czegóż to nie robi odrobina alkoholu. A jeszcze niedawno (czasy studiów w Sims 4) Enue mówiła, że nikt jej nie zaciągnie na scenę ;)
Na koniec imprezy trzeba było wypróbować interakcję zdetonowania. Co by tu zdetonować? Może krzesło? Enue nie przemyślała tego dobrze. Plus dostała ostrzeżenie, że podejmuje się eksperymentów w miejscu publicznym i następnym razem będzie mandat :D
Chcąc odkryć w sobie duszę bardziej artystyczną, Enue zaczęła eksperymentować ze sztuką. Najpierw rzeźbiarstwo, potem gra na instrumentach. Kontrabas niezbyt jej podpasował. A kolega z akademika poprosił, żeby więcej nie próbowała perkusji. Ale z gitarą poszło jej całkiem nieźle..jpg)
Jednak przede wszystkim trzeba było się szkolić z przedmiotów ścisłych. Wkrótce dzięki ciężkiej pracy (oraz maszyny do badania mózgu) Enue w pełni rozwinęła logikę, majsterkowanie i wynalazczość. Jednak same wynalazki niezbyt jej szły, zużywała mnóstwo złomu, a wynalazła na razie jedynie jakąś zabawkę.
Na dzień przed egzaminami, wraz z dwójką innych studentów postanowili udać się na teren testowy i wykonać zadanie naukowe. Mimo, że pracowali wspólnie, nie udało się ukończyć zadania jednocześnie, a jedynie "zieloną" część. Nie ujrzeli więc deszczu meteorów, ale wszyscy dostali wzmocnienie do nauki umiejętności.
Egzaminy zdane! Zostało oczekiwanie na dyplom, więc czas na imprezę. A pod klubem tanecznym jakaś Simka postanowiła zrobić z Enue wywiad. Pewnie o egzaminach i proteście..jpg)
Z imprezy na imprezę. Okazało się, że w jej własnym akademiku właśnie trwa epicka impreza. Enue zrobiła wrażenie na legendzie grupy społecznej Ważniaków. Aż za duże wrażenie (i chyba potem trochę żałowała tych wybryków po drinkach, bądź co bąź, w domu czeka Izi...). Nowa koleżanka okazała się nie tylko szychą wśród Ważniaków, ale też wampirzycą. Podczas maskarady przy ognisku poznała Enue z innymi nadprzyrodzonymi istotami: wróżkami, wilkołakami i czarownicami..jpg)
W końcu odebranie dyplomu! Enue może być z siebie dumna, zdobyła najwyższą ocenę. .jpg)
Jednej nocy Enue miała dziwny sen. Wszystko zaczęło się od tego, że grała w zespole w Bridgeport. Byli nawet całkiem nieźli. Jakiś paparazzi robił im zdjęcia. Enue zdobyła aż 1 gwiazdkę Osobistości..jpg)
Jednak kazało się, że ta 1 gwiazdka nie wystarczy, aby wejść na imprezę zamkniętą. Enue musiała przekupić wykidajło. Wewnątrz poznała jakąś 3 gwiazdkową Osobistość. Ta początkowo wcale nie chciała jej znać, ale już po chwili robiły sobie wspólnie sweet focie. .jpg)
Sceneria się zmieniła i Enue była pośrodku dużego miasta, odgrywając scenki pantonimy. .jpg)
A już po chwili wykonywała iście akrobatyczne sztuczki z ogniem!.jpg)
Nagle zaatakowało ją zombie! I sama się przemieniła! To było straszne, mogła mówić tylko Arrrr....
Po chwili scena snu znów się zmieniła i Enue, znów normalna, a nie zombiasta, ćwiczyła kolejne sztuczki akrobatyczne. .jpg)
Sen nie skończył się na karierze akrobaty. Nie wiedzieć, kiedy, Enue wspięła się po szczeblach kariery magika i zadziwiała publiczność pokazami. Nie wszystkie sztuczki się zawsze udawały. Ta z mieczami za drugim razem już się nie udała...
.jpg)
Chyba najlepsza sztuczka była wtedy, gdy Enue mogła się wzbić w górę i lewitować nad podłogą. Ależ to był przyjemny sen!.jpg)
Aż do czasu, gdy zamienił się w koszmar! Enue zaczęła tragicznie tonąć, nie mogąc się uwolnić z Pudła Niebezpieczeństw!.jpg)
Dobrze, że to był tylko sen! A jedyne magiczne sztuczki, które mogła wykonywać, to były prawdziwe czary z różdżką, a nie jakieś zamykanie w zbiorniku z wodą. Po tym jak wampirza koleżanka poznała Enue z okultystycznym światkiem, ta postanowiła zostać na kampusie trochę dłużej i znów zaczęła interesować się magią.
Ale w tym świecie nie było to takie proste. Z jakiegoś powodu (czytaj: buga) Enue nie mogła zakupić eliksiru na przemianę w czarownicę. Musiała więc go zrobić sama. A to wymagało wielu godzin nauki alchemii i zdobycia potrzebnych składników. W końcu się udało i Enue po wypiciu napoju zyskała magiczne moce..jpg)
Wytworzone eliksiry mogła wręczać zdesperowanym studentom. Zanim na serio zaczęła czarować, najpierw przez długi czas mogła jedynie bawić się magią. Dopiero później inne zaklęcia się odblokowały, jak zaklęcie konwersji (bardzo przydatne) czy podmuch ognia (mniej przydatne)..jpg)
Wkrótce mogła też rzucać Zaklęcie Łutu Szczęścia czy Odnowienia (które ulepsza meble). Przyzywanie jabłka było bardzo poręczne. Chociaż raz na jakiś czas przyzwane jabłko było zatrute. Ciekawe, co by się stało, gdyby je zjadła?.jpg)
Zatrutego jabłka jej nie dałam, ale dałam jej spróbować fasolkę. Dostała jej się miętowa, farciara. .jpg)
Dopalacz Umiejętności i Flakonik Silnej Rozkoszy to były jedne z najbardziej chodliwych eliksirów na kampusie. Simy wręcz kochały Enue za jej wspaniałe mikstury..jpg)
Jednak pewnego dnia Enue się pomyliła i zamiast Eliksiru Pobudzającego, użyła na swojej koleżance eliksiru Zombifikacji. Upsik.
Enue: To nic. Za 2 dni powinno ci przejść. Chyba.
Koleżanka: Arrr...
.jpg)
Kolejny dyplom zdobyty! Tym razem z kierunku Naukowego. I znów najlepsza ocena, chociaż prawie nie chodziła na wykłady..jpg)
Gdy nadszedł wieczór, Enue chciała się wybrać na imprezę. Musiała jednak zmienić plany, gdy na jej drodze pojawiło się zombie. I to wcale nie tamta koleżanka, którą niechcący przemieniła. Ale inny. Nowy zombie. Zaczynało to źle wyglądać. .jpg)
Enue nie była pewna, co zrobić, postanowiła więc zaszyć się na jakiś czas w magicznym świecie. Czytała, że jest taki portal, przez szafę. Musiała tylko najpierw rzucić zaklęcie, aby otworzyć przejście. .jpg)
Po drugiej stronie czekała na nią zupełnie inna kraina. Ogród wróżek w Moonlight Falls.
*Szafa to tylko królicza nora z notyfikacjami o historii, ale wykorzystałam ten motyw do zmiany otoczenia.
.jpg)
Po zwiedzeniu Arboretum Wróżek, Enue udała się do Krypty Staroci i zbadała podziemne archiwum. Znalazła tajemne przejście i weszła do dziwnej komnaty. Nagle poczuła się bardzo, bardzo przygnębiona. .jpg)
Okazało się, że to tylko lampa wpływająca na nastrój. No proszę, czyli jednak w TheSims 3 mieli już swego rodzaju nastrójniki. Enue sprawdziła też horoskop lunarny i fazy księżyca. .jpg)
Nagle w komnacie ktoś się odezwał. To było Magiczne Lustro! Nie było zbytnio gadatliwe, ale za to podarowało Enue piękny strój w klimacie nowego miejsca. .jpg)
W Cygańskim Wozie przepowiadali przyszłość. Jednak przyszłość Enue była dla nich wyjątkowo mglista, chociaż ta zostawiła tam sporo simoleonów. Po otrzymaniu takiej niepewnej wizji, Enue musiała odreagować na miotle.
W domu, do którego trafiła, znalazła Kamień filozoficzny! Dzięki niemu udało jej się zmienić dynię w złoto! To się nazywa pożyteczna magia... (Dobrze, że sama nie przemieniła się w złoto.)
Emit: W końcu cię znalazłem! Czy ty wiesz, co narobiłaś? Mówiłem ci, że masz być ostrożna w tym świecie! Że twoje akcje mogą mieć fatalne konsekwencje!
Enue: Co się znowu stało?
Emit: Jeszcze się pytasz? A kto się bawił alchemią?! Przyszłość to teraz prawdziwa apokalipsa zombie...
ciąg dalszy nastąpi...
Komentarze
Prześlij komentarz