58. ECHA PRZESZŁOŚCI (4)
Emit: Czyli mówisz, że jesteś z przyszłości, ale teraz wróciłaś z przeszłości? A mnie znasz z mojej przyszłości, która dla mnie jeszcze się nie wydarzyła, ale dla ciebie to już przeszłość, tyle że z przyszłości?
Enue: Ee... chyba tak.
Emit: Teraz wszystko jasne! Również te zakłócenia, które ostatnio obserwowałem mają sens. Moja droga, porządnie zaburzyłaś równowagę czasoprzestrzeni Simuniwersum! Czy ty zdajesz sobie sprawę, jakie szkody wyrządziłaś, tak lekkomyślnie podróżując w czasie?
Enue: Szkody? O czym ty mówisz?
Emit: W mojej teraźniejszości, czyli przyszłości względem tego czasu, lecz nadal wewnątrz uniwersum The Sims 3, nastąpiły poważne zmiany, Simowie walczą o przetrwanie. Unikają spadających z nieba meteorów, omijają dziury pełne ognia i żyją w zanieczyszczonym środowisku!
Emit: Jedynie ja byłem w stanie zauważyć te zmiany, gdyż regularnie podróżuję w czasie i posiadam już niejako odporność na wpływy podróży. Mam świadomość tego, co było, co jest i co się zmieniło. Obecna przyszłość wygląda koszmarnie! Moje wskaźniki wskazały mi ostatnią aktywność w czasie. Twoje przybycie.
Enue: Ale... przecież ja dopiero co przybyłam! Jeszcze nic nie zrobiłam!
Emit: To może być coś, co dopiero zrobisz! Powinnaś jak najszybciej wrócić do swoich czasów!
Enue: No w końcu się zgadzamy!
Emit: Dziwne...
Enue: Co się stało?
Emit: Nie mogę ustawić parametrów odpowiadających twoim czasom.
Enue: I...?
Emit: Mogę jedynie wprowadzić parametry swoich czasów, lub tych, w których aktualnie jesteśmy.
Enue: Czy dobrze rozumiem, że...?
Emit: Portal został uszkodzony. To pewnie przez twoje nieumiejętne podróże. Będę musiał go naprawić. Do tego czasu musisz zostać tutaj.
Enue: Cudownie...
Emit: Nie cieszyłbym się tak na twoim miejscu, wiedząc, że pewnie popsujesz przyszłość.
Enue: To była ironia geniuszu.
Emit: No tak.
Enue: Ile to zajmie?
Emit: Naprawa? Ciężko przewidzieć. Nie jestem pewien, czego będę potrzebował. Muszę wrócić do swoich czasów i przejrzeć instrukcje. Tymczasem weź ten Almanach czasu. Przeczytaj go dokładnie. Być może uda ci się uniknąć katastrofy!
Enue: Ej! Czekaj! Mam jeszcze wiele pytań!
Emit: Przeczytaj Almanach! Wrócę, gdy będę wiedzieć więcej. Postaraj się niczego nie popsuć!
I Emit zniknął w portalu czasu, zostawiając Enue jeszcze bardziej skonsternowaną niż przed jego przybyciem.
Przez następne dni Enue postanowiła pokorzystać z życia i z tego, co oferowała jej rajska wyspa.
Zwiedzając wyspy, w jednym z nadbrzeżnych hotelików zapytała recepcjonistkę o możliwość przeżycia przygody i dostała namiar na Lindę Scott. Jednak kiedy dotarła do domu Lindy, ta okazała się być w zaawansowanej ciąży i już po chwili razem jechały do szpitala. Linda była wdzięczna za pomoc, jednak zupełnie nie w humorze na dalsze pogaduszki.
Jednak po jakimś czasie Linda sama zadzwoniła do Enue. Gdy Enue ją odwiedziła, Linda przekazała, że jej przyjaciel z ośrodka naukowego potrzebuje pomocy z wodorostami. Enue zdobyła wodorosty i przekazała je do ośrodka, gdzie dostała kolejne zadanie - zbadanie jaskiń podwodnych.
Chwilę to trwało, ale w końcu Enue była gotowa zanurkować w głębinach. Nie tylko zbadała jaskinie, ale też udało jej się znaleźć skarb i część starej mapy! Miała też dziwne spotkanie z jakby syrenem, i to nawet atrakcyjnym, tylko, że nie miał ogona? Enue nie była pewna, co to za magia Simsów 3...
Dni mijały, lecz chociaż Enue czuła upływ czasu, to jednak był on bardzo powolny. Nie tak jak w Sims 2, tutaj miała bardzo dużo czasu do urodzin. Mogła więc na spokojnie uczyć się różnych umiejętności czy bawić z pieskiem. Emit był wspaniałym towarzyszem.
Nie ulegało jednak wątpliwości, że Enue trochę odbijało. Na przykład pewnego dnia po kąpieli w oceanie, zobaczyła ducha i uznała, że jest on niesamowicie atrakcyjny... Z wzajemnością chyba... Niestety, Narratorka była w takim szoku, że nie zdążyła zareagować i duch sobie poszedł.
Nie wiadomo kiedy, nadeszła jesień i festiwal letni zamienił się na jesienny.
Enue nawet wygrała konkurs jedzenia! A potem chciał z nią zatańczyć przeuroczy włamywacz, chyba ten sam, co ukradł jej fotel z domu. Jednak przerwała im ulewa i włamywacz uciekł. Enue przyciąga samych dziwnych facetów, dobrze, że w Sims 4 woli dziewczyny.
W między czasie Enue zorientowała się, ze Emit może nie wrócić. Może już w ogóle... A to oznaczało, że powinna znaleźć jakiś środek zarobku. Tym razem postanowiła zmienić profesje i poświęcić się nauce, może sama odkryje jak wrócić do domu. Wymagało to umiejętności majsterkowania i ogrodnictwa.
Przyszła zima...
A wraz z nią festiwal zimowy. Enue była zaskoczona, że na rajskiej wyspie może być tak zimno i tyle śniegu! Chociaż odkryła wiele atrakcji w tym świecie, to jednak tęskniła za Sulani.
W między czasie Enue przyjęła pod swój dach żółwia Humberta i węża boa Ernesta. Ciekawe, czemu w Sulani nie było takich opcji? Ah, pewnie przez ochronę gatunkową...
Świat ten był pod wieloma względami zaskakujący. Czasem trochę straszny. Na przykład dziwni nocni goście. No i nie obyło się też bez wypadków. Była też jedna rzecz bardzo znajoma - jak się okazało tutaj też padało w pomieszczeniach, jedynie śnieg, ale jednak.
W końcu przyszła wiosna i zrobiło się znów cieplej, chociaż nie tak od razu. Festiwal wiosenny bardzo się Enue podobał. Szczególnie budka z całusami, którą obsługiwała miła blondynka.
Enue dostała zadanie, żeby walczyć z rekinem! Pierwszy, którego spotkała, zupełnie ją zignorował. Jednak następny już nie i zrobiło się naprawdę groźnie! Enue przeżyła, chociaż ledwo i zostało jej bardzo mało powietrza do wypłynięcia na powierzchnię!
Jako nagrodę za walkę z rekinem, dostała w ratuszu mapę i akt własności jakiejś wyspy! Po dopłynięciu na miejsce Enue stwierdziła, że to miejsce na skrywany potencjał. Postanowiła zamienić ten kawałek ziemi na trochę simoleonów (a może i diamentów).
Wkrótce kurort był gotowy. Był mały, ale zawierał sporo atrakcji, nawet mini siłownię i strefę z jacuzzi. Wkrótce przybyli pracownicy.
Potem kolejni pracownicy, nie wszyscy wyglądali na zadowolonych z perspektywy pracy na wyspie na końcu świata. Przybyli też pierwsi goście, niektórzy dość specyficzni. Opinie początkowo nie były pozytywne, ale od czegoś trzeba zacząć.
Enue na razie zostawiła kurort, jedynie z odległości wprowadzając od czasu do czasu drobne zmiany, aby poprawić odczucia gości. W pracy dostała już awans na Analityka genów.
Pewnego dnia spotkała dzikiego konia (na potrzeby historii, uznajmy, że był dziki, chociaż na Rajskiej wyspie takich niestety nie ma, a szkoda). Postanowiła go oswoić i zaprzyjaźnić się.
Śliwka (koń) nie dała się od razu ujarzmić. Ale w końcu, gdy zaufała Enue, pozwoliła się osiodłać. Od tego czasu ćwiczyły obie do konkursów wyścigów i skoków. W końcu były gotowe.
Nie stało się to od razu, raczej gdzieś po 3 albo 4 próbach, ale zdobyły pierwsze miejsce i puchar w konkursie wyścigów dla początkujących! W zawodach średnio zaawansowanych i w skokach udało się najwyżej zdobyć 2 miejsce, ale i to było mocno satysfakcjonujące.
Tymczasem kurort funkcjonował coraz lepiej. Po opiniach od gości i poprawkach, obecnie miał już 3 gwiazdki.
Nadeszła rocznica przybycia Enue do tych czasów. Postanowiła wyruszyć ku przygodzie. W tym celu zakupiła pływający dom i właśnie zrobiła próbny rejs. Następnego dnia planowała wyruszyć na nieznane wody. Jakie jeszcze wyspy mogła by odkryć, czy inne tajemnice?
Tego samego wieczora powrócił Emit.
Emit: Nie mam dobrych wiadomości. Usterka jest większa niż się spodziewałem. Będę potrzebował twojej pomocy w naprawie.
Enue: Słucham? Zostawiłeś mnie tu na cały rok i nawet żadnego przepraszam? Myślałam, że zupełnie o mnie zapomniałeś!!!
Emit: Cały rok? Przecież byłem tu zaledwie kilka godzin temu.
Enue: Nie? Upłynęły dokładnie 4 pory roku od kiedy mnie zostawiłeś na tej plaży i zniknąłeś w portalu, zdążyłam sobie nawet życie poukładać!
Emit: To jeszcze pogarsza sprawę! Oznacza, że portal sam zmienia ustawienia czasowe! Musimy działać, ale nie dam rady sam. Powiedz, jakie są twoje umiejętności techniczne?
Enue: Eee... żadne? No, teraz znam trochę majsterkowania...
Emit: Musisz się podszkolić i to jak najszybciej. Mam dla ciebie zadanie. Będziesz musiała stworzyć Rdzeń życia.
Już następnego dnia Enue wyprowadziła się z Rajskiej wyspy, zostawiając zwierzaki tymczasowo z przyjacielem, który z nimi zamieszkał. A sama zaczęła swoją kolejną przygodę, choć inną niż planowała. Powrót na studia. Bo jak inaczej szybko zdobyć potrzebne kompetencje?
Enue: No to do dzieła. Dyplom technologiczny czeka!
>>>Następny rozdział: 59. ECHA PRZESZŁOŚCI (5)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz