54. ECHA PRZESZŁOŚCI (2)
Enue przebrała się w specjalny strój podróżnika w czasie. Pogoda pogarszała się z minuty na minutę. Ostatnia kalibracja i wybranie daty docelowej. No to zaczynamy.
Enue weszła w zielone światło portalu, po czym zniknęła. Razem z portalem.
Enue pojawiła się nagle w zupełnie nieznanym jej otoczeniu. Cóż za dziwne rozpikselowane miejsce. I jak ona wygląda?! Przecież to nawet nie jej fryzura! I czemu ma tak mało pieniędzy? Chyba czas znaleźć pracę... A więc podróże w czasie są naprawdę możliwe...
Czwartego Simowego dnia w końcu dostała pracę w dziennikarstwie.
Enue próbowała się czegoś dowiedzieć od sąsiadów, jednak byli jakoś mało rozmówni. Szybko się irytowali i zupełnie źle odbierali jej intencje. Zresztą ona sama też dużo gorzej znosiła niezaspokajanie potrzeb i nie zawsze miała ochotę na rozmowę z innymi. Czy w ogóle na jakąkolwiek aktywność.
W końcu Enue zaczęła się rozglądać po okolicy w poszukiwaniu informacji o złodzieju. Była u ogrodnika. I w restauracji. Nawet w zoologicznym, gdzie kupiła psa. Nazwała go Emit. Wróżka powiedziała jej, że nadal żyje... No, to dobrze, że żyje, pytanie, jak złapać złodzieja i wrócić do swoich czasów!
Komputery w tych czasach były zupełnie bezużyteczne. Do tego Enue musiała płacić, żeby z nich korzystać! Za to inne rozrywki z tych czasów były fantastyczne! Szkoda, że stoły do bilardu i maszyny nie istniały już w ich czasach. No cóż, może ktoś kiedyś znów je wprowadzi na rynek, tak jak szafę grającą.
Niestety, pomimo spędzania w tych czasach już tylu dni (w może już tygodni, tylko jak to liczyć, jak tu nie ma dni tygodni!), Enue nadal nie była bliżej rozpracowania złodzieja. Postanowiła douczyć się o tych czasach, więc kupiła gazetę o latach 60'.
Enue awansowała już na reporterkę brukowca. Ale czasem trzeba się trochę zrelaksować. Ciekawe, ile czasu spędziła już w tych dziwnych czasach. Na szczęście zdaje się, że kiedyś Simy się nie starzały!
Enue poszła odwiedzić muzeum. W końcu jakieś znajome miejsce, nawet przypomina to muzeum z Wierzbowej Zatoczki. Ciekawe skąd są te antyczne eksponaty, czy były już antyczne Simy? Hmmm... A ta dziwna mapa? Ten świat w ogóle nie przypomina jej świata.
Życie toczyło się dalej. Nigdzie nie było jednak ani śladu złodzieja. Enue nie miała też pojęcia, jak wrócić do swoich czasów. To przestawało być zabawne. Zaczęła wpadać w depresję... Jedynie piesek Emit stanowił dla niej ostatnio pocieszenie.
Jako reporterka Enue czasem odwiedzała dzielnicę showbiznesu i korzystała z tamtejszych wygód. Aż w końcu uznała, żeby samej spróbować takiej kariery. Jako dziennikarka nie odkryła wiele. Być może jako gwiazda znajdzie odpowiedzi na swoje pytania.
Wiele, wiele dni później.
Fotografka: Tak złotko, pokaż na co cię stać! Tak, kochana, wyśmienicie! To się sprzeda! Wybornie się współpracuje z taką dwugwiazdkową gwiazdką, jak ty. Masz potencjał!
W między czasie Enue odkryła też magiczne miasto i zaczęła rozwijać magiczne umiejętności. To na pewno przybliży ją do celu! Jeśli nie uda jej się znaleźć złodzieja, to na pewno chociaż magia pomoże jej wrócić do domu!
Dzięki pracy w showbiznesie i magii Enue miała w końcu sporo pieniędzy na wakacje. Magia pomagała jej też w utrzymaniu przyjaźni i dobrego nastroju. I czystego mieszkania.
A po powrocie z wakacji na Enue czekała miła niespodzianka! Niedawno zdobyła 5 gwiazdek, a teraz właśnie otrzymała nagrodę Simmy!!! Wręczoną przez samą legendę, Marylin Monroe!
Magia ma też minusy. Enue zmieniła jedną z koleżanek dla żartu w żabę, a smok ją zjadł... RIP przyjaciółka.
Enue osiągnęła już naprawdę dużo! Zrezygnowała jednak ze sławy (po zdobyciu wieeelu nagród) i wróciła na tory dziennikarskie. Dzięki znajomościom (i magii) została już awansowana do prezenterki dzienników. No i w końcu udało jej się wyhodować fasolę na tyle dużą, by się na nią wspiąć!
Enue w końcu wie, jak wrócić do swoich czasów! Czas więc wyprawić pożegnalną imprezę. W końcu Enue miała tutaj swoje życie dość długo i poznała masę różnych Simów. Impreza była tak udana, że nawet zawitała prawdziwa Gwiazda!
Nadszedł dzień powrotu do domu. Enue nie znalazła złodzieja, ale będzie się tym martwić, jak już wróci do swojego czasu. A na razie czas wspiąć się na tę wielką fasolę.
O Maxisie, czy to... starożytny Narrator Simów, Will Wright??? A więc udało się! Teraz starożytny narrator spełni jej życzenie!
Enue: O Wielki Willu, proszę, zabierz mnie do domu, do moich czasów!
Will Wright: Jeszcze nie czas, moja mała Simko, jeszcze nie czas.
<<<Poprzedni rozdział: 53. JACE
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz