17. POŻEGNANIE

W San Sequoi życie nie zwalnia tempa. Jace pracował ciężko nad specjalnym zadaniem, aby przygotować idealny plakat reklamujący koncert Izi i Orange'a. Jak już wiemy, zadanie wykonał śpiewająco. 




Maja natomiast odkryła swoje dziwactwo - próżność. Ale jak tu nie być próżnym, gdy widzi się wokół Simy ubrane w stylizacje, które sama wypromowała! I to Simy różnych płci. Chociaż czasem inspiracje jej osobą idą za daleko... Bo gdy widzisz kogoś nie tylko ubranego, ale też uczesanego identycznie jak ty... czy to już stalking?




Zamiast wysnuwać pochopne oskarżenia, Maja postanowiła zmienić wizerunek. 

Fryzjerka: To co, kochana, tniemy?

Maja: Tniemy!

Fryzjerka: Wyszło genialnie! Zaraz wrzucimy na Simsta! 




A w domu miłość rośnie wokół nas, w spokojną jasną noc... Albo wieczór. W każdym razie, będą z tego szczeniaki.




W tym samym czasie Maja i Jace również czują tę magiczną moc miłości, a do tego odkrywają zupełnie nowy poziom romansowania, z pomocą takiego jednego moda...

I nie oszukujmy się, nowy dodatek, jakkolwiek dobry by nie był, nie pozwoli na romansowanie z takim poziomem ekhm... realizmu ;)




Życie z sąsiadami zmusza ich do różnych kompromisów, jednak oboje wspólnie powiedzieli "nie" torbom na głowach. I postanowili przekonać do swoich racji resztę osiedla. Na szczęście oboje są dość przekonujący i już wkrótce irytujący lokalny plan zostaje zastąpiony promocją kreatywności. 




Dominik: Mówię ci, ten sen był taki realny, ta pleśń w całym mieszkaniu, okropne! Jak się obudziłem, to zaraz sprawdziłem, czy wszystko ze mną ok.

Maja: Ja też mam do tej pory koszmary, także świetnie cię rozumiem.

Monika: Moi drodzy, chciałabym wam przedstawić nową koleżankę, Leinani. Leinani będzie od dzisiaj tworzyć treści wspólnie z Mają. 




Maja: W jakim sensie "wspólnie"?

Leinani: Spokojnie, mam masę pomysłów do zrealizowania. W poprzedniej pracy nikt za mną nie nadążał, taka jestem dobra. Ale wiem, że tutaj mam mocną konkurencję. A ja lubię wyzwania.

Dominik: Duch walki! To lubię!

Maja: Taaa...




Na szczęście w domu czekają dobre wieści, Pianka urodziła dwa słodkie szczeniaczki! Tofika i Karmelkę :) 




Z tego szczęścia Maja aż dostała natłoku inspiracji i postanowiła szybko to wykorzystać, wrzucając kilka bardzo udanych zdjęć i gier słownych na swojego Simstagrama. Tak! Tym pokaże tej aroganckiej Leinani, kto tu rządzi. Jednak entuzjazm Mai wyparował równie szybko, jak się pojawił po druzgocących wieściach od jej babci...




Dzień wcześniej. Windenburg. 

Akito dostał w nocy notyfikację. Jego czas się już zbliża. Jest to odpowiedni moment na pożegnanie. 

Akito: Jeszcze się spotkamy. Obiecuję. Zawsze będę cię kochać. 




Z pomocą wyjątkowego kryształu, Akito wezwał Mrocznego Kosiarza, i tym samym wypełnił już swoją ostatnią życiową aspirację. 




Mroczny Kosiarz: Nie spodziewałem się tego, stary druhu. Zawsze mnie zadziwiałeś, ale tym razem przeszedłeś samego siebie, żeby samemu wezwać do siebie śmierć.

Akito: Walki z wampirami nauczyły mnie, żeby doceniać każdy dzień życia. Ale nauczyły mnie też, żeby docenić godne odejście z tego świata. To właśnie teraz robię.

Mroczny: A więc chodźmy.




Klara wiedziała, co ma nastąpić. Jednak bólu po stracie ukochanego nie można niczym ukoić. Mówi się, że czas leczy rany, ale w tamtej chwili Klara była pewna, że nic nie jest w stanie uleczyć jej zbolałego serca. 




To była pierwsza tak smutna Zimowa Fiesta w ich simowym życiu. 

Filip: Mamo, czy wszystko w porządku?

Klara: Nic nie jest w porządku. Zupełnie nic.



Filip: Przepraszam, mamo. Idiota ze mnie. Mogę jakoś pomóc?

Klara: Nie, nie. Już, dam radę.




Maja: Babciu, tak mi przykro.

Klara: Mnie też kochanie, mnie też.




Klara: Nawet nie ubrałam choinki... Co to za święta. Bez sensu to wszystko.

Maja: My ubierzemy choinkę. Najważniejsze, że jesteśmy teraz razem. Dziadek by się cieszył.



Dla Akito.



Akito Nishimura-Drozd (wrzesień 2022 - maj 2024)



<<<Poprzedni rozdział: 16. KRONIKI (3)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA