12. TRZY PLAGI
Następnego dnia Maja obudziła się w świetnym humorze i odkryła, że straciła styl życia singielki. Coś, co nie wydarzyło się z poprzednim partnerem... Jace przygotował smaczne śniadanie.
Pianka: [Dobrze, dobrze, staraj się, człowieku, mam na ciebie oko.]
Maja: O Maxisie, dostałam smsa od Enue, znalazła pierścionek w rzeczach Izi! Izi chyba zamierza się oświadczyć! Tak, powiedz "Tak"! Ależ to ekscytujące!
Chociaż ciężko oderwać się od ukochanej osoby, Maja musiała w końcu wrócić do mieszkania i ogarnąć zadania na uniwersytet. W ciągu dnia oczywiście zadzwonił Jace.
Jace: Chcesz się ze mną wybrać na pchli targ?
Maja: Wiesz, że chcę, ale przed chwilą się widzieliśmy! A ja naprawdę muszę skończyć te zadania!
Kolejny tydzień to już ostatni semestr studiów. Na szczęście zajęcia idealnie się ułożyły z pracą. Wyjątkowo Maja ma tylko zajęcia we wtorki i czwartki, i dokładnie te dni ma wolne od pracy. Tym razem to nie zasługa Narratorki.
W pracy raz idzie lepiej, raz gorzej. Maja raz zyskuje obserwatorów, a innym razem rozgniewała swoim zdjęciem Simstagramowym sponsorów. Ups.
Każdego dnia oczywiście spotyka się z Jace'm. Ta dwójka ma co chwila autonomiczne interakcje między sobą: dowcipy, przyjazne, flirtowanie. Nie potrafią bez siebie wytrzymać.
Jednak życie nie jest takie idealne. Pewnego dnia Maja obudziła się i znalazła w domu jakąś przeklętą księgę. Czy to zawsze gdzieś tu było, tylko schowane? Może pod łóżkiem? W każdym razie Maja postanowiła zniszczyć księgę i... spadła na nią klątwa... Ciekawe, co się stanie?
Już wieczorem Maja zaobserwowała pierwsze rezultaty klątwy, chyba. Całe mieszkanie było brudne, pełne kurzu i wymiocin Pianki, która się chyba pochorowała.
Maja: Ojej, chodź, wykąpiemy cię, i wezwę na jutro sprzątaczkę, żeby pomogła to ogarnąć.
Sprzątaczka też nie była zachwycona...
Jednak kolejnego dnia było jeszcze gorzej! Mieszkanie opanowała grzyboza!!! Maja pozbyła się pleśni, mając nadzieję, że to już koniec. Ale nieszczęścia trwały, tym razem cieknąca woda. Czy to nadal klątwa? Nastrójnik już dawno zniknął, ale kto wie. Dobrze, że chociaż zdała semestr śpiewająco, jedno zmartwienie mniej.
Tym razem Maja zadzwoniła po właściciela nieruchomości, który dość szybko uporał się z całą cieknącą hydrauliką.
Maja: Ale serio, z tym mieszkaniem coś jest nie tak. Ja tam chyba zaraz zwariuję, zaczynam bać się tam mieszkać.
Maja: To jest jak plagi egipskie! Co jeśli następnym razem stanie się coś jeszcze gorszego? Usiądę na składanym łóżku i złoży się razem ze mną?
Jace: To tak chyba nie działa... Ale wiesz, znam rozwiązanie na twoje problemy. Mogłabyś wprowadzić się do mnie, na przykład.
Maja: Chcesz, żebym z tobą zamieszkała??
Jace: Myślę, że to już najwyższy czas, ten dom i tak jest za duży dla mnie samego.
Maja: Będzie miło codziennie koło ciebie zasypiać.
Jace: I budzić się razem, i codziennie jeść razem śniadanie, obiad, kolację...
Maja: Kolacja! Moi dziadkowie urządzają w tym roku Święto Zbiorów u siebie. Chciałabym cię przedstawić wszystkim. Myślisz, że damy radę?
Jace: Z tobą mógłbym wejść nawet w ogień. Myślę, że poznanie twojej rodziny nie będzie aż tak strasznym przeżyciem, nawet jeśli nie lubią mojej rodziny.
Maja doczekała się uroczystego ukończenia studiów. Razem z Enue dumnie odebrały swoje dyplomy. Izi, chociaż dyplomu nie mogła odebrać, bo nie ukończyła studiów, to godnie wspierała ukochaną i kuzynkę, w tym ważnym dla nich dniu.
Maja: Widziałeś? Może nie z wyróżnieniem, ale nadal prestiżowo!
Jace: Jestem z ciebie bardzo dumny, kochanie.
Maja: Wracajmy do domu.
Jeszcze ostatnia rzecz, bo tradycji musi stać się zadość. Czyli czapki w górę! Ale najpierw telefon od babci Klary.
Klara: Maju, nasze gratulacje z okazji ukończenia studiów! Cudowne osiągnięcie. Mam nadzieję, że widzimy się jutro?
Maja: Tak, babciu. Oczywiście. I wiesz, przyprowadzę kogoś ważnego. I Izi także. Także przygotuj dwa dodatkowe talerze.
<<<Poprzedni rozdział: 11. PIĘKNA I BESTIA?
>>>Następny rozdział: 13. POZNAJ MOICH RODZICÓW
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz