11. PIĘKNA I BESTIA?
Po wydarzeniach ostatniej nocy ciężko było wstać rano, jednak Maja musi się udać do biura. Wyjątkowo, bo normalnie pracuje przecież z domu. Na szczęście bez przebrania, mimo, że to Strachudła. Maja dziś nie jest w humorze na takie zabawy.
Monika Scott: Widzę, że trafiłaś bez problemu.
Maja: Mogłabym przysiąc, że wczoraj jeszcze tego biura tu nie było.
Monika: Maju, poznaj wszystkich! Wszyscy, to Maja.
Maja od razu poczuła się dobrze w towarzystwie tych ludzi, którzy ewidentnie lubili swoją pracę. Na pewno zrobili na niej dobre wrażenie.
Monika: To tak, dalej mamy salę konferencyjną.
Maja: A tam?
Monika: O, dobrze wypatrzyłaś. Tam jest kuchnia, a to nasza strefa relaksu! Wzorujemy się na najlepszych korporacjach, także są i rybki, i konsola do gier!
Monika: Maju, przejdźmy do rzeczy, widzę, że dobrze sobie radzisz, twoje nagłówki są istotnie chwytliwe i ogólnie masz do tego smykałkę. Potrzebuję teraz kogoś bardziej od treści Simstagramowych, więc pomyślałam o tobie.
Maja: W sensie, że awans?
Monika: Dokładnie. Możesz zacząć od razu.
Po całym dniu w biurze Maja czuje się, delikatnie mówiąc, styrana. A tu ktoś dzwoni do drzwi.
Maja: Czy to przysmak, czy psikus?
Dziecko: Wolę przysmak.
Maja: Ja też. To masz.
Izi: A nas nie poznajesz?
Maja: O Maxisie, dziewczyny, ale się wystroiłyście! Rewelacja! Enue, czy ty jesteś...
Enue: Dzwoneczkiem. Przegrałam zakład. Bez komentarza.
Izi: Wyciągamy cię stąd. Idziesz z nami na zabawę Strachudłową. Temat przewodni: bajki Simsneya.
Maja: Co? Nie, ja nigdzie nie idę. Nie mam siły.
Izi: Jakiś eliksir i sprawa załatwiona.
Maja: Nie mam też przebrania.
Izi: Na to też poradzimy. Słuchaj, wiem, że jest ci ciężko i że wszystko mocno przeżywasz, ale zobaczysz, wszystko będzie dobrze. Musisz się trochę rozerwać. Chodź, mam dla ciebie sukienkę.
Maja: Chyba pasuje.
Ekipa dotarła na miejsce, zabawa się już zaczęła.
Maja: To jaki zakład przegrałaś?
Izi: Stwierdziła, że nie zetnę włosów specjalnie dla stroju Strachudłowego.
Enue: Dobrze, że ja nie musiałam się farbować, na szczęście to tylko peruka.
Izi i Enue szybko zaczęły szaleć na parkiecie. Maja bawi się raczej średnio. Ale spotkała nowych znajomych z pracy.
Maja: Ale super pomysł na kostium.
Alicja: Dzięki, widziałam kiedyś taki na innym Simie na Twiterze. I moje włosy idealnie pasowały do tematu.
Dominik: Ale ty nie wyglądasz, jakbyś się dobrze bawiła. Napij się z nami.
Maja: Dzięki. Jestem trochę zmęczona. Chyba będę się już zbierać.
Niedźwiedź: Maja, zaczekaj!
Maja: Jace? To ty?
Jace: Y, tak, pozbędę się tylko przebrania. Już. Proszę, chciałbym ci wszystko wyjaśnić. Czy możemy przejść w spokojniejsze miejsce?
Jace: Przepraszam, że cię okłamałem. Bałem się, że mnie znienawidzisz, gdy się dowiesz, kim jest moja rodzina. Ale ja nie jestem taki, już dawno temu odciąłem się od ich brudnych interesów i złych wpływów. A przy Tobie stałem się jeszcze lepszą wersją siebie. Poznanie ciebie było najlepszą rzeczą, jaka mi się w życiu przytrafiła. Zakochałem się w Tobie i już nie boję się do tego przyznać.
Jace: Ale rozumiem, jeśli mnie teraz nienawidzisz. Nie chcę ci się narzucać, wyjeżdżam dzisiaj do San Myshuno, szukają tam fotografa mody na zlecenie. Zniknę z twojego życia.
Maja: Czekaj, czyli najpierw potwierdzasz, że mnie okłamałeś, potem przyznajesz, że mnie kochasz i jednocześnie oznajmiasz, że wyjeżdżasz i mnie zostawiasz?!
Maja: Czy ty naprawdę myślisz, że nie wiedziałam, jak się nazywasz? Sprawdziłam pierwszego dnia na Towarzyskim Króliczku! Nigdy mnie to nie obchodziło. Jesteś wspaniałym człowiekiem Jace, zabawnym, inteligentnym, miłym. I cudownym przyjacielem. I nie chcę, żebyś wyjeżdżał. Nie teraz, gdy w końcu zrozumiałam...
Jace: Co zrozumiałaś?
Maja: Że też cię kocham, głuptasie.
Jace: A co z Tomim?
Maja: Wczoraj z nim zerwałam.
Jace: To znaczy, że mogę cię pocałować?
Maja: Tak, możesz.
Jace: Długo na to czekałem, Maju Drozd. Kto by pomyślał, Piękna i Przypał.
Maja: Przestań już gadać i pocałuj mnie w końcu.
A potem impreza przeniosła się do domu Jace'a.
<<<Poprzedni rozdział: 10. FOTOGRAFIA
>>>Następny rozdział: 12. TRZY PLAGI
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz