32. RODZINNY CZAS

Rozpoczyna się Święto Zbiorów u Drozdów, a dokładnie tym razem u Klary i Akito. Cała rodzinka się już zebrała, nawet Penny i Candy, co nie zdarza się za często. Również Maja dotarła na imprezę rodzinną.




Czas na wydarzenie wieczoru, urodziny Beci! Sto lat Becia! Niech ci się wiedzie.

Becia wylosowała aspirację Pierwsza miłość.




Becia: To ty też jesteś moją babcią? Czemu cię nigdy wcześniej nie widziałam?

Penny: Na to pytanie może odpowiedzieć jedynie Narratorka.




Maja przez większość wieczoru jest przygnębiona, co nie uszło uwadze Klary.

Klara: Coś cię gryzie, widzę to. Problemy z chłopakiem?

Maja: Skąd babcia wiedziała? Było tak dobrze. I nagle zjawił się ten jego kuzyn i ewidentnie namieszał mu w głowie. I najgorsze, że WSZYSCY to widzieli. 




Klara: Pamiętam, jak pokłóciłam się z waszym dziadkiem i wpadłam w ramiona pewnego wampira, a potem wasz dziadek mnie przed nim uratował. Nie żebyś ty miała teraz wpadać w ramiona wampira, ani żebym porównywała twoją sytuacją do mojej. Chcę przez to po prostu powiedzieć, że miłość zna różne ścieżki. I jeśli ten chłopiec jest ci pisany, to znajdziecie do siebie drogę. Albo znajdziecie inną drogę. Ale najważniejsze jest, żebyś była w zgodzie z samą sobą. 

Maja: Dziękuję babciu, ty zawsze wiesz, co powiedzieć. 




Drozdowie wrócili do domu. I podczas gdy Ania i Filip odkrywają rezultaty imprezy Mai (i cieszą się, że nie spaliła domu), Maja w końcu wpadła na pomysł, co dać Beci na urodziny.

Maja: Ja ich właściwie nie miałam okazji założyć, bo już następnego dnia po zakupach miałam urodziny. Ale myślę, że tobie będą pasować jak ulał.

Becia: Są idealne!




W Sulani jest wyjątkowo gorąca jesień, już prawie zima. Więc rodzinka jeszcze korzysta z pięknej niedzieli. Becia też korzysta z chwili i robi Mai małego psikusa.

Maja: Co za mała jędza! A ja jej dałam wszystkie ubrania CC!




W szkole Maja skupia się na treningach. Wysiłek się popłacił, bo jest już najlepsza z całej drużyny i została mianowana kapitanem! A poza tym stara się unikać i ignorować Artura za wszelką ceną.




Artur: Proszę, daj mi wytłumaczyć, nie możesz mnie ciągle ignorować!

Maja: W zasadzie, to mogę robić, co tylko zechcę. A na rozmawianie z tobą akurat nie mam ochoty.

Enue: Słyszałeś, lepiej stąd się plumbuj, Zest, nikt cię tu nie chce.




Nadeszła Zimowa Fiesta. Tym razem rodzina ma się zebrać w San Myshuno, u Piotra i Yuki. Wszystko już przygotowane na święta.

Piotr: Zaraz będziecie? To świetnie, czekamy!




Rodzinka zaczyna się pomału teleportować. Ciotka Candy i tym razem zaszczyciła towarzystwo.

Filip: Dobre, to pewnie Piotrek wymyślił, żebyśmy czuli się jak w Sulani.

Yuki: A gdzie Beatka?

Ania: To jej pierwsza zima ze śniegiem, więc chciała się chwilę pobawić na dole.

Klara: To ja już są prawie wszyscy, to może wyciągniecie jakiś większy stół?




Stół rozłożono i w końcu wszyscy mogli razem usiąść (nawet jeśli tylko na kilka sekund). 

Klara: Jak leci w pracy, Yuki? Jakaś nowa gra na horyzoncie? 

Yuki: Eh, nie. Dopadło mnie to głupie wypalenie. 

Klara: Oj, znam to. Na szczęście to dość szybko przechodzi.




Piotr: Podobno będzie można budować apartamenty nawet dla 6 rodzin na jednej parceli, a z kodami więcej! 

Akito: Ale parcel w San Myshuno pewnie nie będzie można tak edytować.

Yuki: Mimo wszystko, jakie to daje możliwości! 

Izi: Ja tam tylko czekam, żeby w końcu dodali zespoły i koncerty.

Maja: No rel!



Dziewczyny ulotniły się na trochę do pokoju Izi. 

Maja: No i tak to wygląda. A może dramatyzuję? Może powinnam mu wybaczyć?

Izi: To chyba nie jest dobry pomysł.

Maja: No wiem! Ale naprawdę myślałam, że to ten jedyny, że to z nim będę figlować po raz pierwszy.




Izi: Taka decyzja jest poważna, nie rób mojego błędu, lepiej poczekać na właściwą osobę.

Maja: Czekaj... CO?? 

Izi: I tak w ogóle to... okazało się, że wolę dziewczyny.

Maja: O rety, musisz mi wszystko opowiedzieć!




Izi: Perla jest naszą sąsiadką, chodziłyśmy też razem do liceum, chociaż ona do starszej klasy. No i tak kiedyś spędzałyśmy razem czas i jakoś wyszło samo. 




Izi: Ale potem stała się młodą dorosłą i musiała wylosować jakąś dziwną cechę, bo się bardzo zmieniła. Poszła na studia i dowiedziałam się, że mnie zdradza. I to był w zasadzie koniec.

Maja: Wiesz co, załóżmy pakt - żadnych romantycznych relacji do ukończenia liceum! Nie damy sobą pomiatać! 




Becia: Gdzie byłyście? Gadałyście o chłopakach? A ja wiem, że Maja zerwała ze swoim.

Yuki: Ależ jesteś ciekawska.

Becia: Nowa cecha zobowiązuje! Czy możemy już otworzyć prezenty? Ooo, nowe klocki! Plumstycznie!




Klara: Kochani, trzeba zrobić jeszcze jakieś zdjęcia!



<<<Poprzedni rozdział: 31. ŻAŁUJĘ, ŻE CIĘ ZNAŁAM

>>>Następny rozdział: 33. KIM JESTEM (1)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA