33. KIM JESTEM (1)

U Drozdów od rana dramy. Dziewczyny mają trudne relacje...

Maja: Co ty mi dodałaś do płynu do kąpieli?!

Becia: A co, nie podobało ci się?

Maja: Ty mała zołzo! Wszystko mnie teraz swędzi!

Filip: Maja, na pewno nie jest tak źle. Szykuj się już, do Tartosy ekran ładowania chwilę trwa.




Maja: Serio, tato? Jeszcze jej bronisz? Patrz, na pewno dostałam Swędzącego plumboba i teraz UMRĘ! Ale was to NIC nie obchodzi! Rujnujecie mi życie!

Filip: Nie mam na to wszystko siły...




Drozdowie dostali zaproszenie na Sylwestra do Marcoviców, także po pokonaniu porannych problemów udali się do Tartosy.

Filip: Ach dobre wspomnienia!

Lucia: No już myślałam, że nie dotrzecie!

Ania: My też! Ale później ci opowiem...

Tomi: Maja?




Maja: O rety, Tomi, to ty? Ale urosłeś!

Tomi: I vice versa! 

Maja: Chyba bym cię nie poznała, a przecież mam cię na Towarzyskim Króliczku. 

Tomi: Bo to stare zdjęcie jest. 




Maja uważa, że Tomi jest dość atrakcyjny, ale przecież zawiązała pakt z Izi. Żadnych chłopaków do końca szkoły!




Lucia: No no, ale Laurentów to pięknie załatwiliście!

Filip: Słyszeliście o tym?

Lucia: Cała Tartosa o tym mówiła!

Mateo: Należało im się.

Filip: To prawda.




Tomi:.. a to jest mój pokój, tylko sorka, nie posprzątałem...

Maja: Nie mów, że słuchasz Sims Biscuit i grasz na perkusji?!

Tomi: Znasz Sims Biscuit?

Maja: No jasne! Behind Green Plumbob to moja ulubiona piosenka! 



Wkrótce rozpoczęło się sylwestrowe przyjęcie. Jak się okazało, koleżanka Mai ze szkoły, Aurora i jej brat Marco Leonardo mają rodzinę z tych okolic i też przyjechali świętować Nowy Rok w Tartosie. Również Filip spotkał dawno niewidzianego druha.

Filip: Janek? Co ty tu robisz?

Jan: Moja siostra poślubiła miejscowego, właśnie ją odwiedzam. 




Goście zebrali się na oglądanie odliczania do północy, ale przerwał im niemiły wypadek! Na szczęście nikt nie ucierpiał, bo Ania i Mateo szybko opanowali sytuację. Teraz tylko ponad połowa z gości nabawiła się lęku przed ogniem. Jedynie Lucia jak widać nic nie zauważyła, drinki potrafią robić cuda.




Skoro wszyscy i tak zebrali się przed domem, Filip postanowił odpalić fajerwerki. Wyszło pięknie! Tylko część gości została osmolona... Cóż jeszcze się wydarzy tej nocy?




Ponowna próba odliczania do północy i tym razem się udało. Szczęśliwego Nowego Roku!

Tomi: Szczęśliwego Nowego Roku Maja! Naprawdę się cieszę, że przyjechaliście!




Mateo: Uwaga, uwaga! Mam ogłoszenie! Jako, że tyle się już dziś wydarzyło, myślę, że nic gorszego nas już nie spotka, zatem skoro wszyscy nasi najlepsi znajomi już tu są, wydaje się to idealna chwila, abyśmy w końcu zalegalizowali nasz związek z Lucią!

I tak zrobili! W samą porę, bo nagle rozszalała się koszmarna burza. 




Następnego dnia Tomi zabrał Maję na wycieczkę rowerową.

Maja: Mówiłam, że następnym razem przegonię cię na rowerze!

W pewnym momencie zrobiło się jakieś zapętlenie w animacji, i Maja i Tomi wpadli na siebie rowerami. Przypadek? Nie sądzę.  




Tomi: To miejsce chciałem ci pokazać.

Maja: Pięknie tu! Chyba kojarzę ze zdjęć z rodzicami. 




Maja: Czy wiesz już co będziesz robić po szkole?

Tomi: Myślałem o muzyce, jakieś studia muzyczne, czy coś takiego.

Maja: Ja ciągle nie wiem, co bym chciała robić.

Tomi: A co lubisz robić?

Maja: No... lubię się ładnie ubierać i sprzedawać na Trendi...

Tomi: Chodź, pokażę ci coś.




Tomi: Zawsze gdy nie wiem, co robić, patrzę w gwiazdy. I nie wiem, jakoś tak zawsze to pomaga. W ten czy inny sposób. Może tobie też pomoże.

I Maja faktycznie w jednej chwili czuje, że może wszystko. Jeszcze nie wie, kim chce zostać, ale właśnie mocno postanowiła, że wkrótce się tego dowie.




Maja wróciła na ziemię z bardzo silnym przekonaniem, że właśnie totalnie zadurzyła się w Tomim Markovicu. Czyli dokładnie to, czego według paktu z Izi miała unikać! Trzeba się jakoś wyplątać z tej romantycznej chwili!

Maja: To było... bardzo inspirujące. Ale, ojej, już tak późno, musimy już wracać.




Powrót do domu jest naturalną koleją rzeczy i chociaż niektórzy będą tęsknić bardziej od innych, to mimo wszystko chyba dobrze, że Maja przez jakiś czas nie zobaczy Tomiego. Tak, najpierw trzeba odkryć siebie, a kolejny chłopak jej w tym nie pomoże. 



<<<Poprzedni rozdział: 32. RODZINNY CZAS

>>>Następni rozdział: 34. KIM JESTEM (2)




Komentarze