27. NIEUSTAJĄCE PASMO SUKCESÓW

Nowy tydzień przyniósł Drozdom niezbyt wesoły nastrój. Akito zaczął odczuwać kryzys wieku średniego. Jednak odkrył też, że jest aktywnym Simem, co akurat było pozytywne! Za to Klara pomimo zakuwania przed egzaminami, nie zdała dwóch ostatnich przedmiotów i niestety została zawieszona :(




Chłopcy radzą sobie nieźle w szkole, jednak Piotrek odczuwa niczym nieuzasadniony lęk przed odrabianiem pracy domowej... W sumie tylko u Filipa jest aktualnie idealnie, bo w szkole jest najwybitniejszym uczniem i może nawet skończyć ją wcześniej! No i układa też mu się super z Anią.

Kazik: No hej! Słyszałem, że ty i Ania w końcu zaczęliście być parą! Super sprawa, gratki ziom!




Piotrek wrócił do domu ze szkolnym projektem i poprosił tatę o pomoc.

Piotrek: Tu jest napisane, że możemy użyć tylko nożyczek, nożyka i obcęgów.

Akito: CO? Czy oni w ogóle wiedzą, jak się pracuje z prawdziwym drewnem?

Piotrek: Tato, most ma być z kartonu.

Akito: A to zmienia postać rzeczy! ...i gotowe!




Ale Piotrek jeszcze tak zupełnie nie wyrósł z głupich żartów. Zadzwonił nauczyciel, że Piotrek użył w szkole zakazanych słów. 

Akito: Piotrek! Naprawdę, nie mam czasem do ciebie siły! Weź się w garść dziecko, bo zmarnujesz sobie życie!




Niestety rozmowa z tatą jeszcze bardziej popsuła Piotrkowi humor. W szkole był w tak złym nastroju, że aż wdał w bójkę z kolegą z klasy. 




W szkole dzisiaj Dzień Karier.

Filip: Czy w pracy prawnika przydałaby się umiejętność sprawności fizycznej, albo pływania?

Prawniczka: E... może porozmawiaj z panią trener.

Trener: Z takimi umiejętnościami mógłbyś zrobić karierę jako sportowiec. Przemyśl to!

Piotrek: Serio?! Kariera przestępcy? Czy wszechświat daje mi jakiś znak??



Piotrek: Może byś uważała jak idziesz Smerfetko?!

Yuki: Że to niby do mnie?!

Piotrek: Ja... to znaczy...

Yuki: Tak, mam niebieskie włosy i jestem z tego dumna. Przynajmniej nie jestem przygłupem, który się bije z kim popadnie.

Piotrek: Ej! Ja wcale nie... No dobra, sorry!



W domu Filip przegląda oferty uczelni, gdy nagle wpada mu w oko ogłoszenie pracy. Idealnie! Trzy kliknięcia i Filip podejmuje pracę jako Ratownik wodny w miejscu Liga wolnobiegaczy w Akademii Ciała i Ducha w Windenburgu. Jego wysokie umiejętności pozwoliły, że od razu zaczął od poziomu wyżej.




W sumie to wystarczył jeden dzień pracy, żeby Filip dostał awans na głównego ratownika, tym samym kończąc swoją aspirację Osiągania celów.

Filip: Hej, ty tam, masz bardzo niską umiejętność pływania, wyjdź już proszę z wody!

Pływak: I co mi zrobisz, jak nie wyjdę?

Filip: Ja nic, ale możesz zwyczajnie utonąć, twój wybór.




Filip: Co u ciebie słychać braciak? Chodzisz ostatnio dość przybity.

Piotrek: Nic mi nie wychodzi. Ja ty to robisz, że wszystko ci się udaje. Szkoła, dziewczyna, praca, aspiracja ukończona. Nieustające pasmo sukcesów... A ja?

Filip: Musisz znaleźć coś, co kochasz robić i w czym jesteś dobry. Spróbuj się na tym skupić. Wiem, że masz coś takiego.

Piotrek: Wiesz co... Masz rację! Mam coś takiego!



Jeszcze tego samego dnia Piotrek spotkał się z koleżanką z klasy, Yumi. 

Piotrek: I wtedy zrobię tak i tak... A to są inne moje dowcipy, jak myślisz, nada się?

Yumi: Myślę, że twój talent komediowy idealnie pasuje na nasz Konkurs Talentów!




Następnego dnia Piotrek ćwiczy w szkole z Yumi. 

Yuki: O lamo, czy moje oczy dobrze widzą? Ty zamierzasz wziąć udział w konkursie talentów? Haha, dobre. Patrz i płacz, jak zgarniam pierwszą nagrodę!

Piotrek: Słuchaj, jeszcze raz przepraszam za tę smerfetkę, ale nie musisz mi dogryzać za każdym razem. Nieźle miksujesz, niech po prostu wygra najlepszy.




Nadeszło Święto Zbiorów

Akito: I znów ekipa razem! Kiedy to ostatnio razem świętowaliśmy? Nowy rok?

Zoe: No co ty. Od tamtego czasu był jeszcze Karnawał i nasz ślub po drodze!

Klara: I jeszcze byliśmy was odwiedzić i poznać Antosia.

Zoe: No tak. Ale ten czas leci.

Filip: Antoś to ty, tak? Ładnie wyrosłeś. Jak podrośniesz zabierzemy cię na imprezę.




Akito: Kochanie, jak zwykle przepyszne.

Filip: Łał, mamo, naprawdę simfastyczny ten indyk!

Zoe: Ale ty masz pochlebców Klara! A jak chłopcy idzie w szkole? 




Akito w końcu czuje, że kryzys wieku średniego minął. Jakoś to przetrzymał i nie było najgorzej. Ale już wie, że jeśli nie zabierze się na serio do unicestwienia Pierwotnego, to kryzys powróci ze zdwojoną siłą... Tymczasem Piotrek napisał skecz na konkurs i teraz ćwiczy jego przedstawianie.




I oto dzień Konkursu Talentów! Piotrek występował jako pierwszy i od razu rozbawił publikę.

Yuki: Hmm... dobry jest....

Filip: Nie wiedziałem, że Klaudia z mojej klasy tak ładnie śpiewa!




Występ Yumi niestety kiepsko poszedł, bo zjadła ją trema.

Piotrek: Hej, było całkiem dobrze, nie przejmuj się!

Yumi: Oh, przestań, było fatalnie.

Yuki: Teraz moja kolej? O lamo... przepraszam, nie dam rady! 

Dyrektorka: No cóż, skoro to już wszyscy uczestnicy, to ogłośmy wyniki...




Dyrektorka:...a drugie miejsce zajmuje Piotr Drozd! Gratulacje!

Piotrek: Bardzo dziękuję! Tym bardziej, że aktywnych uczestników było w sumie trzech, a nie dwóch!

Filip: Tak trzymaj braciak!

Klara: Jestem bardzo dumna!




Yuki: O hej, przyszedłeś się ponabijać z mojej ucieczki? 

Piotrek: Następnym razem dasz czadu, przecież słyszałem, jak grasz i jesteś naprawdę dobra, szkoda, że nie wystąpiłaś, podniosłabyś poprzeczkę. 

Yuki: E... dzięki. Ty też jesteś niezły w te żarty. Gratuluję drugiego miejsca.



<<<Poprzedni rozdział: 26. MIŁOŚĆ ROŚNIE WOKÓŁ NAS

>>>Następny rozdział: 1. NIEOCZEKIWANY ZWROT AKCJI



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA