25. CIĘŻKA PRACA POPŁACA

Wracamy do Finchwick i do reszty rodziny Drozd. Lato trwa w pełni, ale Klara i Akito zaznają mało odpoczynku. Klara uczy się do egzaminów lub planuje wykłady, a Akito wytwarza i sprzedaje meble i rzeźby. Idzie mu całkiem nieźle na Plopsy. Jedynie chyba Piotrek korzysta z lata, spędzając udany czas na obozie teatralnym albo z najlepszym kolegą Filipem Huntingtonem. 

Klara: Dzisiaj Filip wraca już z obozu, a jutro Piotrek ma urodziny, ale ten czas szybko leci, zaraz będzie po wakacjach.




Klara: A przed chwilą oboje byli malutkimi dziećmi, pamiętasz ich pierwsze kroczki? Nie mogę uwierzyć, że jeszcze kilka dni i Filip rozpocznie drugie pokolenie. Nie wiem, czy jestem na to gotowa.

Akito: Taka kolej rzeczy, Filip jest już prawie dorosły i musimy się z tym pogodzić.




Filip: Mamo, tato, wróciłem! Dobrze być w domu!

Klara: Ależ wydoroślałeś!

Piotrek: Masz, szczęście, zdążyłeś na moje urodziny. Zaraz będę tak wysoki jak ty! Mam nadzieję, że kupiłeś mi fajny prezent.

Akito: I jak było na obozie? Chyba mieliście dużo treningów.

Filip: Później tato opowiem, teraz piszę do koleżanki.




Nadeszły urodziny Piotrka (tym razem nie przegapione!). Impreza urządzona na kręgielni.

Piotrek: Super, że staniemy się dziś razem nastolatkami!

Filip H.: No, fajnie mieć takie połączone urodziny. Nawet mój brat i siostra zostali zaproszeni!




Piotrek i Filip stali się nastolatkami.

Piotrek ma cechy: Towarzyski, Zadufany w sobie, Beztroski, Klasowy Klaun, Uwodzicielski i Swojski, oraz aspirację nastolatka Szybkie życie.

Piotrek: Ej, patrz, ta cała zabawa na drabinkach nawet coś dała, straciłem dziecięcy brzuszek!

Filip: Chodź braciak, walnijmy sobie pamiątkową fotkę.



Filip: Monika? Co tu robisz?

Monika: Jestem siostrą Filipa... Przyszłam na jego urodziny. A ty jesteś bratem Piotrka?

Filip: Nooo, tak. Ale... to jakiś problem?

Monika: Sorka, ale nie spotykam się ze znajomymi moich braci.

Filip: Ale przecież technicznie to nie ja przyjaźnię się z twoim bratem.

Monika: Wszystko jedno.




Nie wiadomo, kto wygrał w kręgle, bo gra trochę lagowała, ale na pewno nie była to ani Klara, ani Piotrek.

Klara: Mamy dla ciebie jeszcze prezent, mikrofon, będziesz mógł ćwiczyć swój talent komediowy i aktorski. 

Piotrek: Dzięki mamo!




Do Klary zadzwoniła Zoe.

Zoe: Hej kochana, słuchaj, rozważamy ostatnio staranie się o dziecko. Co o tym myślisz?

Klara? COO?? TAK!! Starajcie się o dziecko!

Zoe: W porządku... Cóż, chyba... tak! Zrobimy to! Dzięki za poradę. Będziemy mieć dziecko!



Klara ma też inne niesamowite wieści.

Klara: Nie uwierzysz! Moja książka dla dzieci "Emocje są simfastyczne", została nominowana do nagrody! W niedzielę będzie ogłoszenie wyników, zostaliśmy zaproszeni na galę w Del Sol Valley!

Akito: Do plumboba! Łał! No to się nazywa zakończenie wakacji! Ja też mam ci coś do powiedzenia... Sprzedałem ostatnio dużo mebli i... stać nas na ten domek w Windenburgu, który ci się tak podobał.

Klara: Ten dzień jest z każdą chwilą coraz lepszy!



Nadszedł dzień przeprowadzki.

Klara: Tyle dobrych wspomnień... Na pewno wszystko spakowaliśmy?

Filip: Potwierdzamy, wszystkie zdjęcia i pamiątki schowane w wyposażeniu rodziny.



Witamy w Windenburgu!

Klara: Och, pachnie nowoczesnością. Miła odmiana po Finchwick. Ale trzeba trochę ożywić tę przestrzeń zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi. 




Klara: Od razu lepiej.

Wszyscy się już zaaklimatyzowali w nowym miejscu.



Klara i Akito teraz wspólnie chodzą na wieczorny jogging. Filip za to miał nieciekawe zdarzenie i nadal się zastanawia, czy naprawdę coś mogło się stać, czy padł tylko ofiarą głupiego dowcipu EA...




Klara: W końcu udało nam się was odwiedzić. O rety! Wasz synek wyrósł już z kołyski! Przecież dopiero co dzwoniłaś!

Mikołaj: Oj tak, życie pędzi do przodu. I teraz to chyba my powinniśmy odwiedzić Was w nowym domu!

Zoe: Ale raczej nie damy rady. Przy małym Antosiu na nic nie mamy czasu.



Klara: Skąd ja to znam! Jak chcesz, to czasem możemy się nim zająć, a wy zrobicie coś dla siebie.

Zoe: Naprawdę byście to dla nas zrobili?

Klara: Jasne, ciocia Klara i wujek Akito dadzą radę, co nie Antoś?

Mikołaj: Ale chyba dobrze, że ominęła nas jeszcze faza niemowlaków. Tyle problemów z głowy, jak ząbkowanie!

Akito: Za to chyba akurat trafimy na kryzys wieku średniego!




Ostatni weekend wakacji rodzina Drozd spędzi w Del Sol Valley, mieście gwiazd.

Kierownik hotelu: Witamy w 10 Gwiazdek. Mam nadzieję, że ekran ładowania był przyjemny i pełen trafnych wskazówek. Możecie Państwo korzystać ze wszystkich udogodnień, jakie oferuje nasz hotel: siłowni, basenu, baru i oczywiście możliwości spotkania największych sław!




Przed wielką galą Drozdowie zwiedzają jeszcze miasto i oglądają tabliczki gwiazd.

Akito: Gala zaraz się zacznie, chyba trzeba się już zakręcić w stroje oficjalne.

Klara: O MÓJ MAXISIE, Dirk Dreamer! Czy mogę prosić o autograf?? Aaaa!!! Thorne Bailey! Jestem wielką fanką!

Akito: Spokojnie chłopcy, po prostu idźmy przed siebie. Mama zaraz się uspokoi.




Prowadzący: Dziękujemy Dirkowi za jakże inspirującą przemowę. A następna nagroda, w kategorii "Najlepsza książka" idzie do... Klary Drozd!

Klara: Witam wszystkich i bardzo dziękuję za to wyróżnienie. Kiedy pisałam "Emocje są simfastyczne" robiłam to z myślą o moich dzieciach, nigdy nie myślałam o sławie. Jednak cieszę, że ta książka, pełna dobrych emocji dotarła do szerszego grona i pomaga też innym...

Akito: Wiedziałem, że mama zdobędzie tę nagrodę.

Piotrek: Taaak, mama jest najlepsza.



<<<Poprzedni rozdział: 24. ZASTĘP PIRANIE

>>>Następny rozdział: 26. MIŁOŚĆ ROŚNIE WOKÓŁ NAS



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA