22. POD NAMIOTEM
Klara właśnie ćwiczyła wygłaszania wykładów, gdy nagle dostała telefon ze szkoły Piotrka. Piotrek rozpętał w szkolnej stołówce bitwę na jedzenie, do której dołączyła większość uczniów, do tej pory sprzątają resztki.
Klara: No cóż, to się chyba nazywa urodzony przywódca. Porozmawiamy z nim w domu.
Klara: Jeszcze tylko kropka i... gotowe!
Akito: Brawo! Kolejna książka skończona, która to? "Emocje są simfastyczne"?
Klara: Nie, to już "Potwór spod łóżka". Chyba muszę też coś napisać o szkolnych bitwach na jedzenie i ogólnie o wieku buntu.
Akito: Mam pomysł, pojedźmy pod namiot na Dzień Wiosny. Chłopcy spędzą czas na świeżym powietrzu, a my też się zrelaksujemy. Wszyscy tego potrzebujemy. (A na pewno ja po ostatniej przegranej bitwie.)
Podczas zbiórki harcerskiej Filip znalazł dziwne drzewo. Jeszcze nigdy takiego nie widział. Zaczął je badać i nagle odkrył przejście. Ostrożnie wszedł do środka i zaczął schodzić w dół, kierując się za dziwnym dźwiękiem... Gdy w końcu udało mu się przejść przez gęstą mgłę, wyszedł na jasną polanę! Co to za miejsce? GPS w telefonie zaczął wariować, jakby tego w ogóle nie było na mapie! I jakie niezwykłe gatunki żab! Filip musi koniecznie tu przyprowadzić swoją drużynę.
Nagle Filip się obudził. Ale wspomnienie o dziwnej polanie nadal było bardzo wyraźne. Filip postanowił, że kiedyś odnajdzie to miejsce...
Klara: Wstawać dzieciaki, jedziemy na wycieczkę pod namiot! Trzy Jeziora czekają!
Piotrek: Super! Jestem gotowy!
Klara: Spędzimy super czas na łonie natury.
Niestety pogoda na razie nie dopisuje, chociaż zupełnie nie przeszkadza to chłopcom w dobrej zabawie. Za to Klarę zdążyły już pogryźć komary.
Strażnik: Witajcie przyjaciele! Jestem Loario, wasz przyjazny strażnik leśny. Wiem wszystko o biwakowaniu, więc jeśli będziecie mieli jakieś pytania, zadawajcie je śmiało.
Akito: Macie może zawody w rzucaniu siekierką do celu? Albo utrzymywanie się na belce na wodzie? Można spotkać tu Yeti?
Strażnik: Hola, hola! To nie Sims 2. Ale możecie łowić ryby, rzucać podkową albo rozpalić ognisko.
W między czasie do ich namiotu podkradł się nieoczekiwany gość.
Klara: Czy wy też widzieliście NIEDŹWIEDZIA?! Czy miałam jakieś omamy??
Klara: Serio nikt wczoraj wieczorem oprócz mnie nie widział niedźwiedzia?
Akito: Może zjadłaś jakieś grzybki w lesie i miałaś halucynacje?
Piotrek: Mamo, dzisiaj jest Święto Wiosny i chciałem poszukać pisanek, ale tutaj ta interakcja jest nieaktywna...
Klara: Przykro mi synku, ale patrz, możemy porzucać podkową.
Piotr: Podkową? Serio? Co za NUDY!
Ale w końcu każdy znajduje jakąś aktywność dla siebie.
Filip złowił kilka dużych ryb, dzięki czemu zdobył ostatnią już sprawność harcerską i dostał odznaczenie Harcerza Lamorożca. Tym samym ukończył swoją aspirację Małego Odkrywcy!
Piotrek tymczasem spotkał Kwiatowego Królika.
Piotrek: Czy wiesz, czemu nie mogę tutaj szukać pisanek?
Królik: Nie jestem pewien, w Simternecie nie piszą, czy to błąd, czy celowe działanie.
Ostatnie zdjęcie rodzinne z Filipem jako dzieckiem. I czas zdmuchnąć świeczki, Filip staje się nastolatkiem.
Cechy Filipa: Uwielbia naturę, Kumpel, Swojski, Harcerski dryg, Szybko się uczy, Odznaka Wielkiego Odkrywcy
Aspiracja: Nastawiony na osiąganie celów.
Piotrek: Czemu nagle stałeś się taki napakowany? Przed chwilą byłeś jeszcze niski i miałeś brzuchol większy niż ja. A teraz jesteś tak wysoki jak tata.
Filip: Tak to już jest w tej grze, młody.
Następnego dnia jest Dzień Psikusa. Trzeba wypełnić tradycję!
Filip: A co to za plama??
Piotrek: Gdzie?
Filip: Haha, nie wierze, że się nabrałeś.
Piotrek: Ej, to JA jestem komikiem w tej rodzinie, nie zabieraj mi MOJEJ jedynej cechy charakteru!
Filip: Spokojnie, młody! Ja tylko wypełniałem tradycję z okazji dzisiejszego święta!
Niedźwiedź: Arrr!!!
Filip: AAAA!!!
Niedźwiedź: Hahaha!
Filip: Ej, co jest? Jesteś Simem?!
Niedźwiedź: A naprawdę myślałeś, że EA zrobiło prawdziwe niedźwiedzie??!!
Filip: Czyli to ciebie widziała wcześniej moja mama?
Niedźwiedź: Mnie albo innego przebierańca, to taka forma rozrywki dla turystów.
Ostatni spacer po lesie i kilka zdjęć na pamiątkę z biwakowania, i to już koniec urlopu. Czas wracać do Finchwick.
<<<Poprzedni rozdział: 21. WIOSNA, WIOSNA, ACH TO TY!
>>>Następny rozdział: 23. TY DRUHA WE MNIE MASZ
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz