21. WIOSNA, WIOSNA, ACH TO TY!
Do Finchwick zawitała w końcu wiosna. Dzisiaj chłopcy mają w szkole zabawę karnawałową.
Piotrek: Ale mi się nie chciało wstawać.
Piotrek: A wiesz już w co się przebierzesz?
Filip: Może w pirata? A ty?
Piotrek: Jeszcze nie wiem, ale to musi być coś oryginalnego.
Zabawa się rozpoczęła. Dzieciaki świetnie się bawią w rytmie muzyki.
Filip (Huntington): Hej Drozd! Fajny kostium, to chyba CC?
Piotrek: No jasne, a ty jesteś Draculą, Huntington? Też nieźle! Piąteczka!
Nauczycielka: Aktywne Simy... zawsze trzeba mieć na nich oko...
Kazimierz: Wszyscy mają fajne przebrania, a mnie dali kostium niedźwiedzia... zielonego... Porażka...
...Pani DJ, czy może Pani puścić coś Śpiewających Brzdąców?
DJ: Jasne mały, może Stary niedźwiedź mocno śpi?
Ania: Widzę, że nadal uważasz się za Pogromcę Fal.
Filip: I co, znów się będziesz nabijać?
Ania: Nie. Fajnie wyglądasz jako pirat.
Wróżka: Ale malutkie skrzydełka! Coś nieudane to CC!
Piotrek: Spójrz w lustro i zobacz swoje niedorobione ramiączka.
Wróżka:... (rzuca nienawistne spojrzenie)
Tymczasem dorośli poszli uczcić karnawał w barze Dobry Gnom.
Zoe: O mój Boże Klara, super wyglądasz!! Ta fryzura mega ci pasuje!
Mikołaj: I gratulujemy awansu, praca na uniwersytecie to prawdziwa fucha!
Klara: Dzięki, dzięki! Tak jakoś wyszło.
Akito: Nie bądź taka skromna kochanie, ciężko na to wszystko pracowałaś.
Mikołaj: Proponuję wznieść toast, za Klarę i za nas wszystkich, za naszą przyjaźń!
Klara: Chodźcie potańczyć! Wykorzystajmy pusty parkiet!
Akito: Coś tu dzisiaj pusto, miejscowi przestali chodzić do baru, czy jak?
Zoe: Nie, patrz, jednak zaczynają się też zbierać inne Simy.
Klara: Zaraz... Czy to przypadkiem nie jest nauczycielka, która miała dzisiaj opiekować się dziećmi na zabawie karnawałowej w szkole Piotrka i Filipa?
Akito: Nawet jeśli, przecież nic im się nie stanie, to Sims 4.
Mikołaj: Jesteś najpiękniejszą Simką na świecie.
Klara: Doprecyzuj jej, w którym świecie, bo mamy ich przecież kilka w tej grze.
Mikołaj: "Niech słowo kocham jeszcze raz z ust twych usłyszę, niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę."
Akito: My już chyba was zostawimy samych.
Tradycja karnawałowa ukończona!
Dzisiaj zamiast szkoły chłopcy pojechali z klasą na wycieczkę w plener do Parku Volpe. Piotrek kombinuje, co by tu zbroić, a Filip jest zachwycony zajęciami na świeżym powietrzu i korzysta z każdej chwili, żeby zadać jakieś pytanie.
Filip postanowił rozpocząć kolekcję żab, więc udał się nad jeziorko. Połów był bardzo zacny, bo aż 4 nowe odmiany dały się złapać. Ciekawe tylko, gdzie Filip będzie je trzymać.
Tymczasem pogoda robi się coraz bardziej ponura.
Filip (Huntington): Chłopaki, słyszeliście ten grzmot? Chyba zbliża się burza!
Piotrek: Serio? Boisz się, że zmokniesz Huntington?
Ale nagle rozpętała się prawdziwa wichura z ulewą i błyskawicami. Aż parasole wszystkim się powykrzywiały, także wycieczka musiała zakończyć się przed czasem.
Piotrek: No dobra, ta błyskawica faktycznie była trochę przerażająca!
Filip H.: Ale w sumie fajnie się pobawić w deszczu!
Nauczycielka: O nie dzieci, wracamy. Coś czułam, że zbiera się na deszcze, od rana łamie mnie w kościach.
Filip w szkole stara się zdobyć jak najwięcej sprawności harcerskich, ile może. Czas też poćwiczyć na drabinkach, sprawność fizyczna jest bardzo ważna dla harcerzy.
Po szkole ktoś odwiedził Drozdów.
Anna: Cześć, jest Filip?
Piotrek: Wyszedł dziś pomagać w domu spokojnej starości, ale zaraz powinien wrócić. Musisz chwilę na niego poczekać.
Anna: A, ok.
I nagle zrobiło się dziwnie niezręcznie.
Filip jednak faktycznie szybko wrócił i Ania nie musiała długo czekać. Dzieci poszły bawić się na drabinkach.
Filip: Aby zdobyć sprawność harcerską muszę zrobić bardzo dużo rzeczy. Muszę pracować nad kondycją, oddawać przedmioty na cele charytatywne, łapać żaby...
Ania: ŻABY?? FUJ!!
Filip: Haha, ale ja lubię łapać żaby, zamierzam mieć całą kolekcję! I wiesz, muszę też znać się na gwiazdach, chodź, pokażę ci.
Filip: A tam jest gwiazda polarna wskazująca północ.
Ania: Łał... Bardzo dużo wiesz. I wiesz, jesteś spoko.
Filip: Dzięki, ty też.
Klara: Widziałeś to?! Oni jeszcze siedzą na dworzu!
Akito: No wiem, też nie jestem tym zachwycony, ale musimy pamiętać, że Filip lada dzień stanie się nastolatkiem... No i w sumie nic nie robią, tylko oglądają razem gwiazdy.
Klara: Wiem, ale mnie to dobija, że nasze dzieci tak szybko dorastają.
Akito: Uwierz mi, mnie też. I czuję, że to na mnie spadnie rozmowa o bara-bara...
Klara oprócz pomagania w przygotowywaniu wykładów, zaczęła też pisać książki dla dzieci. Wykorzystuje do tego swoje pedagogiczne doświadczenie, a także oczywiście doświadczenie rodzicielskie :) Nagle telefon zaczął dzwonić.
Klara: Zoe? Halo?
Zoe: ZARĘCZYLIŚMY SIĘ!!!!!!!!!!!
Klara: O MÓJ MAXISIE!!! TO CUDOWNIE!!! GRATULACJE!!!
Akito decyduje się w końcu zaatakować Pierwotnego wampira, którego pokonanie to ostateczny cel jego aspiracji życiowej. Koktajl odporności na wampirze moce przygotowany, pierścień ochrony założony, Akito jest gotowy do drogi.
Pierwotny: Czekałem na ciebie Pogromco, a więc uważasz, że jesteś gotowy do walki ze mną?
Akito: Zaraz ci pokażę, jak dobrze się przygotowałem!
Akito strzelił do Pierwotnego z kuszy, jednak nic się nie wydarzyło...
Pierwotny: Oj, chyba jednak niezbyt dobrze się przygotowałeś, masz coś jeszcze w zanadrzu?
Akito: A co powiesz na atak wodą święconą?!
Pierwotny: Bezmyślny Pogromco! Przyznaj się, nie odrobiłeś pracy domowej i nie doczytałeś do końca Ostatecznej Księgi Wampiryzmu! Nie możesz mnie pokonać w zwykły sposób! JAM JEST PIERWOTNY!
Pierwotny: Gdyby nie twój pierścień ochrony, już bym się z tobą rozprawił, ale miej się na baczności Pogromco! Będę cię obserwował!
Akito pospiesznie się oddalił, ciesząc się, że świta i że uszedł z życiem, ale jednocześnie, nie mogąc sobie wybaczyć amatorszczyzny. Następnym razem będzie lepiej przygotowany. I musi w końcu doczytać tę księgę ostateczną...
<<<Poprzedni rozdział: 20. NOWY ROK, NOWI MY
>>>Następny rozdział: 22. POD NAMIOTEM
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz