13. POWRÓT DO PRACY

Nowy członek rodziny całkowicie skradł serca młodych rodziców.

Klara: Mój malutki fasolinek. Mamusia kupiła ci piżamkę na Plopsy. Nie będziesz musiał nosić tego zwykłego ubranka niemowlęcego.



Akito: Agu gu gu! Patrz Klara, uśmiecha się do mnie!



Klarze skończył się urlop z powodów rodzinnych i musiała już wrócić do pracy. Niestety nie poszło to zbyt dobrze. Wróciła ze szkoły nie tylko zmęczona, ale też zrezygnowana i pełna obaw, czy nauczanie to na pewno odpowiednie dla niej zajęcie. Już dawno nie czuła takiego spadku motywacji i braku spełnienia.



Nadeszła okazja, aby się trochę oderwać od codzienności, Festiwal Smaków w San Mayshuno. Klara pojechała, żeby zdobyć trochę świeżych warzyw i ziół, ale głównie po to, żeby uciec od własnych myśli. Jednak nawet wygrana w wyzwaniu curry nie pomogła przezwyciężyć smutku z powodu wypalenia zawodowego.



A spotkanie znajomego na mieście jeszcze bardziej ją pogrążyło...

Klara: Cześć Markus, świetnie wyglądasz!

Marcus: Dzięki, dostałem nową, świetną fuchę. A ty, co porabiasz?

Klara: Ah, wiesz, niedawno urodziłam i wróciłam teraz do pracy na stare stanowisko.

Marcus: Gratuluję potomka! Przepraszam cię, ale muszę lecieć, dzwoni ważny inwestor.




Akito: Dziś Strachudła, może zaprosimy znajomych?

Klara: W sumie, przyda nam się trochę rozrywki, Filipkowi nie powinno to przeszkadzać. Napraw tylko lodówkę, a ja coś ugotuję.



Dom przystrojony, straszna muzyka dopełnia nastroju. Goście również dopisali i towarzystwo postanowiło zrobić sobie seans horrorów. Po imprezie Klara w ramionach Akito zapomina chociaż na trochę o swoich zmartwieniach.




Akito postanowił, że noc Strachudłowa to też idealny czas na polowanie na wampiry. Woda święcona i kołki przygotowane, pierścień ochrony założony, teraz tylko trzeba wypić koktajl wampirzej odporności i Akito może już wyruszyć do Zapomnianej Kotliny.




Nieznajomy: Czy wiesz, czemu blondynka nie jest w humorze po randce z wampirem?

Akito: Eee... nie?

Nieznajomy: Bo coś ją ugryzło, hahahaha! Czaisz?

Akito: Widzę, że lubisz suchary. To dobrze, bo dziś jednym zostaniesz, jak już wbiję ci kołek w serce.




Wampir: Czyżby zaszczycił mnie sam Pogromca? Przekonajmy się, kto jest silniejszy!




Wampir: Ale jak to? Przecież wampiry nie umierają po walce w tej grze...

Mroczny Kosiarz: Coś czuję, że będę mieć dużo pracy w tym zapisie gry.




Akito: Kochanie, wróciłem! I pokonałem wampira!

Klara: Cieszę się, że już jesteś, martwiłam się.

Akito: No i co myślisz teraz o swoim Pogromcy?

Klara: Myślę, że to bardzo sexy... a skoro i tak już jesteśmy w sypialni to może uczcimy twoje zwycięstwo...




Następnego dnia rano Zoe zadzwoniła z propozycją.

Zoe: Hej! Chodźmy na pchli targ poszukać jakiś skarbów!

Klara: Dzień dobry, czy sprzeda pani tego lamorożca za uśmiech bąbelka?

Sprzedawczyni: Żartuje pani?

Klara: No to chociaż jakiś rabacik?

Sprzedawczyni: Niech będzie, umie się pani targować!




Zelda: Hej hej, przyszłam z wizytą, jak sobie radzicie?

Klara: Dzięki, że pytasz, całkiem nieźle. Filipek właśnie zasnął. A co u ciebie?

Zelda: Dostałam awans, zostałam chirurgiem! A to drobny prezent, mam nadzieję, że spodoba się małemu.




Klara: Wiesz, macierzyństwo jest super, no i niemowlaki nie są zbyt wymagające w tej grze. Ale wróciłam do pracy i mam wrażenie, że stoję w miejscu. Wszyscy wokoło dostają awanse, a ja nadal robię to samo.

Zelda: Dopiero co urodziłaś, daj sobie czas. Ale jeśli bardzo ci to ciąży, to może też powinnaś postarać się o awans? Zastanów się, co możesz zrobić, żeby się wykazać.




Klara: Jak myślisz fasolinku, czy mamusia powinna się starać o awans? Może faktycznie jest to jakaś myśl. Tylko od czego zacząć?



<<<Poprzedni rozdział: 12. JE ZA DWOJE

>>>Następny rozdział: 14: NIESPODZIANKA



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

25. NOWE POCZĄTKI

27. DRUGA SZANSA

11. OSTATNIA WOLA