10. TEN WAŻNY DZIEŃ
Nadszedł w końcu dzień ślubu. Szkoda, że pogoda nie dopisała i w całym Henford jest pochmurno i mgliście.
Trwają ostatnie przygotowania przed tym ważnym wydarzeniem.
A oto i oni. Panna młoda zmierza w stronę łuku weselnego, gdzie oczekuje na nią pan młody.
Zoe: Ciekawe, jakim cudem goście się nie rozeszli po całej parceli.
Zelda: Założę się, że to dzięki modom, w tej grze się nie da inaczej. Obstawiam mod Teleport.
Thomas Watson: My też byliśmy kiedyś tak zakochani.
Rahmi Watson: Nie opowiadaj bzdur, od początku nas stworzono w nieszczęśliwym małżeństwie.
Agata Zadecka: A Agnieszka nie została zaproszona, hahaha. Tak to jest, gdy się bije ludzi torebkami.
Akito: Przysięgam zawsze trwać u Twego boku i godnie wypełniać obowiązki męża założycielki rodu.
Klara: Przysięgam wspierać Cię w najtrudniejszych chwilach i godnie wypełniać obowiązki żony pogromcy wampirów.
Wspólne krojenie tortu weselnego :)
Lavina Chopra: Czemu muszę się dowiadywać od obcych osób, że mój syn pragnie podróżować?
Rahul Chopra: Oj mamo, kiedy indziej o tym pogadamy.
Zelda: Dobrze, że nie pada.
Impreza trwa w najlepsze, nawet pani Zadecka wywija przy głośniku.
Kim: Czemu się tak przyglądasz?
Zoe: Owłosieniu tej wokalistki country. Cieszę się, że nie zostałam wygenerowana przez grę i nie mam takich problemów.
Simka z fioletowymi włosami: Od panny młodej czy pana młodego?
Brunet: W sumie to znalazłem się tu przypadkiem i nikogo nie znam. Ale nikt nie wyrzuca, a jeszcze dają dobre żarełko, to zostałem.
Wszyscy: Gorzko! Gorzko!
Zoe: Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia przyjaciółko!
Akito: Klara, mam dla Ciebie mały, ślubny podarek. Pomyślałem, że przyda Ci się w tym całym prowadzeniu rodu.
Klara: Aparat? Jejku! To przecież idealny prezent! Ja też mam coś dla Ciebie.
Akito: O łał! Prawdziwa kusza od Necrodoga! Tego właśnie mi brakowało w moim arsenale broni!
I sesja zdjęciowa, którą absolutnie uwielbiam :D
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz