30. CASTING
Powrót do szkoły wcale nie był dla Sebastiana trudny. Wręcz przeciwnie, nie mógł się już doczekać spotkania z kolegami i nowych, ekscytujących lekcji.
On i Laura zdają się chłonąć każde słowo nauczyciela. Nie można tego samego powiedzieć o Romku i Pawle.
Bas: Ta lekcja była super!
Rom: Eeee, nuda, zdecydowanie wolałbym zajęcia na zewnątrz.
Nowy: Hej, chciałby ktoś zagrać w kulki?
Bas: Ja! Jestem Bastian, a ty?
Nowy: Arno.
Bas: A jakie są właściwie zasady?
Laura: Bas, skąd ty się urwałeś? Trzeba wybijać kulki poza koło!
Bas: Trafiłem!
Arno: O nie! Nie wiem, jak teraz celować.
Paweł: Haha, jestem najlepszy, mam już 3!
Bas: Muszę już wracać, chcecie do mnie wpaść pobawić się?
Laura: Jasne! Możemy pobawić się w bazę!
Paweł: Ej, ale nie daliście mi skończyć. A na pewno bym z wami wygrał!
Na dobrej zabawie czas upływa nie wiadomo kiedy i zaczęło się ściemniać.
Maja: Może zostaniecie jeszcze trochę?
Laura: Nie, dziękujemy, pani Drozd, już musimy wracać.
Jace: Wpadajcie częściej!
Maja: Wiesz, moja agencja PR dzwoniła dzisiaj i uważają, że powinnam wystąpić w jakimś reality show.
Jace: Reality show? Naprawdę?
Maja: Także jutro mam casting do MasterCooka.
Jace: Co? Ale ty przecież nie lubisz gotować.
Maja: Nie umiem gotować, to niekoniecznie znaczy, że nie lubię. Poza tym nie miałam za dużego wyboru.
Maja: Mogłam wybrać to, albo Ślub od pierwszego Sul Sul. To raczej nie wchodziło w grę. Proponowali mi jeszcze Z kamerą u Drozdów, ale wolę chronić prywatność Bastiana. Jakoś dam sobie radę, a nuż może odkryję w sobie ukryty talent?
Odrabiając lekcje, Bas nagle poczuł ruszającego się zęba. Ciekawe, czy Wrożka Zębuszka też przyjdzie, tak jak Papcio Mróz. Sprawdźmy, wyrwanie nie powinno być trudne, w końcu trzeba tylko trochę pociągnąć...Gotowe! Wróżko Zębuszko zamień tego zęba na coś fajnego.
Podekscytowany Bas nie mógł spać i obudził się jeszcze przed świtem. Wróżka była, zabrała ząb i zostawiła mu 2 plakaty! Liczył na coś więcej, ale to też może być.
Jace przygotowuje zdjęcia do kampanii reklamowej, tym razem strojów sportowych. Poprosił Celeste i Jamara, żeby mu pozowali podczas swojego codziennego porannego joggingu.
Tymczasem Maja udała się na casting...
To jest MasterCook! Największy kulinarny program, niezapomniane emocje i najlepsze jury!
Raj Rosaya - perfekcyjny i wymagający perfekcji szef kuchni.
Jesminder Bheeda - niezrównana mistrzyni miksologii.
Salim Benali - bezkompromisowy krytyk kulinarny i znany bloger kreator pysznych treści.
Na casting przybyły wybrane osobistości życia publicznego, aby zmierzyć się w edycji specjalnej programu:
MASTERCOOK CELEBRYCI
Mają jedno zadanie, przygotować danie, które udowodni jury, że gotowanie to ich pasja. Tylko najlepsi przejdą dalej i będą brać udział w niezapomnianej przygodzie kulinarnej swojego życia.
Maja Drozd to utalentowana vlogerka, która zdobyła już miliony obserwujących. Przybyła do nas z San Sequoi, by udowodnić sobie i innym, że gotowania można się nauczyć, jeśli tylko się chce. Prywatnie żona i mama 8 letniego synka.
Jesminder: Salim, to jakby twoja branża, social media.
Raj: To co dla nas dzisiaj przygotujesz, Maju?
Maja: Pierożki z warzywami. Drobno posiekane warzywa sezonowe, w pysznym cieście, zapiekane, podawane z sosem na bazie sosu sojowego.
Jesminder: To może być ciekawe.
Salim: Pamiętajmy jednak, że Maja nie ma wiele doświadczenia w gotowaniu, a pierożki to tylko poziom 1 gotowania.
Raj: Może nas zaskoczy, czasem nie trzeba wiele, ważne żeby gotować sercem.
Jesminder: To co, próbujemy?
Jesminder: Powiem szczerze, to nie jest poziom MasterCooka. Do tego sos wyszedł zbyt kwaśny. Jestem na nie.
Raj: Jak dla mnie, same pierogi obroniły się, poprawne smaczne danie, chciałbym zobaczyć, jak dajesz sobie radę z trudniejszymi, jestem na tak.
Jesminder: Salim, a ty co myślisz?
Maja: Myślałam, że ta chwila trwała wiecznie.
Salim: Niestety, dla mnie to jest zupełnie niejadalne. Przykro mi, jestem na nie.
Maja: No cóż, nigdy nie czułam się najlepiej w kuchni. W domu to w sumie mąż gotuje. Ale warto było spróbować swoich sił.
Jace: Przykro mi, że się nie udało.
Maja: A mnie w sumie nie, jak teraz o tym pomyślę, to nie wiem, co mnie napadło.
Bas: Możemy obejrzeć Przygody w rakiecie? Prooooszeeee...
Jace: Na pewno będą inne szanse.
Bas: Ciii! Zaczęło się!
Po emocjonującym filmie, Bas znów nie mógł spać, a jego wyobraźnia działała na jeszcze bardziej zwiększonych obrotach. Nagle coś usłyszał.
Bas: Cześć! Fajny jesteś! Jestem Bastian, a to jest mój pokój. Jak się tu znalazłeś? Czy ty jesteś kosmitą, jak z filmu? Możemy się zaprzyjaźnić, jeśli chcesz.
<<<Poprzedni rozdział: 29. TO MIAŁY BYĆ 4 ZDJĘCIA ZE ŚWIĄT
>>>Następny rozdział: 31. SZANSA NA SUKCES
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz