31. TYSIĄC LAT
Następnego dnia spotkali się jak zawsze na lunchu w trakcie pracy. Laura chciała jakoś pociągnąć temat tego, co zobaczyła poprzedniego dnia, ale nie wiedziała, jak w ogóle zacząć. Bas: Jesteś dziś strasznie milcząca. Laura: Tak myślę sobie... Zastanawiam się, czy nie myślałeś o tym, żeby zacząć się znów z kimś spotykać. Bas: Z kimś spotykać? Laura: No tak. W sensie, po rozstaniu z Sofią. Trochę już czasu minęło. Nie brakuje ci tej bliskości z drugą osobą? Mieć kogoś, z kim mógłbyś dzielić każdą chwilę? Bas: Ja... Nie wiem, co... Laura: Bo mnie brakuje. Tęsknię za... za ciepłem, i pocałunkami. Za takim poczuciem, że komuś na mnie naprawdę zależy. Rozumiesz? Bas: Tak. Mnie też tego brakuje. Laura: Więc myślałeś już o tym? Bas: O czym? Laura: No, żeby się z kimś spotykać? Bas: Tak… czasem o tym myślę. Laura: Aha. A jest ktoś konkretny? Bas: Jest taka jedna osoba. A ty? Myślałaś o tym? Laura: Chyba w końcu powinnam. Ha! W końcu człowiek nie młodnieje! Ja chyba jeszcze coś sobie z...