Posty

31. TYSIĄC LAT

Obraz
Następnego dnia spotkali się jak zawsze na lunchu w trakcie pracy. Laura chciała jakoś pociągnąć temat tego, co zobaczyła poprzedniego dnia, ale nie wiedziała, jak w ogóle zacząć. Bas: Jesteś dziś strasznie milcząca. Laura: Tak myślę sobie... Zastanawiam się, czy nie myślałeś o tym, żeby zacząć się znów z kimś spotykać.  Bas: Z kimś spotykać? Laura: No tak. W sensie, po rozstaniu z Sofią. Trochę już czasu minęło. Nie brakuje ci tej bliskości z drugą osobą? Mieć kogoś, z kim mógłbyś dzielić każdą chwilę? Bas: Ja... Nie wiem, co... Laura: Bo mnie brakuje. Tęsknię za... za ciepłem, i pocałunkami. Za takim poczuciem, że komuś na mnie naprawdę zależy. Rozumiesz? Bas: Tak. Mnie też tego brakuje. Laura: Więc myślałeś już o tym? Bas: O czym? Laura: No, żeby się z kimś spotykać? Bas: Tak… czasem o tym myślę. Laura: Aha. A jest ktoś konkretny? Bas: Jest taka jedna osoba. A ty? Myślałaś o tym? Laura: Chyba w końcu powinnam. Ha! W końcu człowiek nie młodnieje! Ja chyba jeszcze coś sobie z...

30. ZNÓW POD GÓRKĘ

Obraz
Bas przywiózł Olimpię do Sofii, oraz będzie budować obiecany domek na drzewie. W Ciudad Enamorada niestety nie ma nigdzie miejsca, ale tutaj miejsca jest aż nadto.  Sofia: Dziękuję, że przywiozłeś Ollie.  Bas: Nie ma problemu. Ładnie masz tutaj. Zupełnie inaczej niż w mieście. I wyglądasz na szczęśliwą.  Sofia: Tak, jestem. Tu jest zupełnie inaczej, spokojniej. Bas: Cieszę się.  Bas zabrał się do pracy. Pamiętał jak z tatą budował kiedyś taki domek dla siebie. Bas: Owieczko, radzę ci się trzymać z daleka. To teren budowy teraz. Jedna poszła, to druga przyszła... Bas: Podoba ci się?  Olimpia: Jest super, tato! Dziękuję! Bas: Na górze postawiłem ci Misia Tulisia. Pomyślałem, że chciałabyś go mieć przy sobie. No to ja zmykam. Baw się dobrze, mała.  Olimpia miała nowe miejsce, gdzie mogła wyobrażać sobie przeróżne przygody. Niestety, następnego dnia Olimpia wróciła ze szkoły ze złą wiadomością. Kiepsko sobie radzi w szkole i jest teraz zaledwie trójkową uczenni...