Posty

21. NAJGORSZY DZIEŃ W ŻYCIU

Obraz
Olimpia wie, jak na siebie zwrócić uwagę, a Bastian za każdym razem daje się omamić jej słodkim manipulacjom niemowlaka. Trochę płaczu i tata od razu przytuli.  Młodym rodzicom w końcu udało się znaleźć trochę czasu dla siebie. Bas: Brakowało mi tego. Brakowało mi ciebie. Sofia: Mnie też.  Niestety następnego dnia Sofia znów przechodziła "swój najgorszy dzień w życiu", więc temperatura w domu spadła... Podczas gdy rodzice się kłócili, Olimpia właśnie odblokowywała etap siadania, przy asyście i dopingu Roba i Oreo. Była z siebie bardzo dumna! Bas: Skoro umiesz już siedzieć, to jesteś już gotowa na nowe doświadczenia kulinarne! No, spokojnie, to tylko łyżka.  Bas: O właśnie tak. Ej, co ty wyprawiasz? No tak, to masz chyba po mnie. Też lubiłem się bawić jedzeniem.  Olimpia: Ba ba na na. Sofia: Jest, mamy to, ulubiona potrawa Ollie to puree z dyni! A co powiesz na puree z marchewki? To już jednak nie przypadło Olimpii do gustu. Tak stanowczo pokazała swoje niezadowolenie...

20. NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Obraz
Czas szybko leciał, a Olimpia rosła jak na drożdżach. Wypełniała dom radością i śmiechem.  Bas: Wygląda jakby coś kombinowała.  Sofia: Potrafi już tak dużo. A ledwie wczoraj musiałam jej podtrzymywać główkę! Rob: Chyba na mnie patrzy! Myślicie, że mnie polubiła? Sofia jest przeszczęśliwa. To małe cudo patrzy na nią z takim zachwytem i zaufaniem. Wszystko, co się wydarzyło wcześniej jest nieważne, bo to, co jest teraz, jest najważniejsze. Jej córeczka i ich wspaniała więź. Czy serce może być bardziej wypełnione miłością?  Miała wątpliwości, czy przyznawać się Bastianowi do czegokolwiek. "Związek budowany na kłamstwie jest niestabilny i destrukcyjny", tak zawsze powtarza swoim klientom. Ale w tym wypadku, czy prawda nie byłaby dużo bardziej destrukcyjna?  Czy jeśli by się przyznała, pomogłoby to komukolwiek? Przecież kochała Bastiana i naprawdę chciała z nim być. Tamto to było tylko durne i bezmyślne zauroczenie, nadal nie mogła uwierzyć, że mogła tak postąpić. Tak głu...