Posty

57. ECHA PRZESZŁOŚCI (3)

Obraz
Enue nagle obudziła się w zupełnie nowym otoczeniu. Nie było już tak rozpikselowane, ale nadal to nie były jej czasy. Zdecydowanie nie. Ale przynajmniej była już do siebie bardziej podobna. No i tym razem nie była sama, piesek Emit przeniósł się razem z nią.  Nauczona doświadczeniem z TS1, szybko znalazła mieszkanie w Jaskini Pokrzyku, niezbyt drogie, oraz zaczęła szukać pracy. W tym nowym świecie w gazecie było dużo ciekawych rzeczy. I aż 3 ogłoszenia o pracę na dzień. To jakiś postęp. Szybko udało jej się znaleźć pracę dziennikarki. Przynajmniej to jedno się nie zmieniało na przestrzeni czasu. Enue szybko też zdała sobie sprawę z faktu, że w tym świecie niestety się starzeje. A to już był problem. Z panelu Sima wywnioskowała, że wcale nie ma tak dużo czasu, aby znaleźć sposób na przeniesienie się do swoich czasów, jeśli nie chce wrócić jako staruszka. Trzeba się zabrać ostro do poszukiwań. Zaczęła od zakupów. Najpotrzebniejsze, czyli jedzenie, bo jakoś musi wyżyć. Kupiła też gaze...

56. ZNAK SYRENY

Obraz
Odwiedzimy na trochę Beatę, jej męża Vaea i bliźniaki w Sulani. Właśnie przeprowadzili gruntowną renowację domu. Bea jest w pracy, a Vaea położył dzieci na drzemkę i może popracować nad nową umiejętnością, na razie w teorii. Wkrótce również nowe studio tatuażu było gotowe i Vaea mógł zacząć przyjmować klientów. Kariera kulinarna niezbyt mu wyszła, więc postanowił sprawdzić się jako przedsiębiorca tatuażysta.  Jednak najpierw trzeba jakoś przećwiczyć nowo nabyte umiejętności. A któż będzie lepszym modelem, jak nie własna żona? Vaea dzielnie tatuuje Beatę, jednak okazało się, że praca na prawdziwym Simie, a nie szkicowniku, nie jest taka łatwa. Na szczęście nic poważnego się nie stało, a tatuaż bardzo się Beacie spodobał. Bliźniaki, Felicja i Bernard, to niezłe rozrabiaki. Felicja potrafi pokazać humorki, a Bernard jest pierwszy w rozbryzgiwaniu jedzenia dookoła. Nigdy też nie zdąża na nocnik, więc zawsze robi kupkę w pieluszkę. Na szczęście nie jest to nic, z czym nie poradziłaby so...