21. OBIECUJĘ
Jace: Maju! Maju! Proszę, zatrzymaj się! Porozmawiajmy! Jace: Tutaj jesteś. Maju, przepraszam! Nie powinienem tego mówić. Maja: Ale powiedziałeś! Nie chcę z tobą teraz rozmawiać. Daj mi spokój. Jace: Maju, przepraszam. Proszę, daj mi szansę. Maja: Bardzo mnie zraniłeś, wiesz? Jace: Wiem, przepraszam. Porozmawiajmy. Maja: O czym ty chcesz rozmawiać? Chciałam tylko przygotować idealny ślub, myślałam, że też tego chcesz. Zgadzałam się na wszystkie pomysły twojej siostry, założyłabym nawet tę koszmarną sukienkę ślubną twojej babci. Jace: Sukienkę ślubną babci? Moja babcia nigdy nie brała ślubu z dziadkiem, nawet nie zmieniła nazwiska. Maja: Ale Greta mówiła... Jace: No tak, Greta... Mogłem się tego domyślić... Niepotrzebnie się zgodziłem na jej pomoc i to wszystko. Chciałem tylko, żebyście się lepiej poznały... Eh... wszystko poszło nie tak. Maju, zależy mi tylko na tobie. Zaufaj mi. Maja: Ja... ja też przesadziłam. Przepraszam. Nie miałam na myśli tego, co powiedzia...