26. PRZYJACIELE NA ZAWSZE
Następnego dnia Ollie rozpoczęła swój plan.
Ollie: Gotowy na przygodę?
Ty druha we mnie maszTy druha we mnie maszOlimpia: Złapałam żabę! Ale Tuliś Misiu, obiektyw się popsuł, nie mogę już robić zdjęć. Co mówisz? Że wyobraźnia, która czyni cię prawdziwym wygasa? I to dlatego? O nie, nie poddamy się tak łatwo. Mój tata będzie wiedział, co zrobić. On jest anżanierem, ciągle coś naprawia. To też naprawi.
Olimpia: Tato, pomożesz mi naprawić obiektyw w aparacie?
Bas: Jasne kochanie, a mogę jutro? Bo widzisz, dzisiaj jest już późno, ty się zaraz będziesz kłaść, a do mnie przyjdą znajomi.
Olimpia: Jutro? No dobrze.
Olimpia pomyślała, że do jutra może jednak sama się czegoś dowie.
Z książki dowiedziała się, że to magiczny obiektyw, który pozwala widzieć pluszaki jak żywe. Dzieci na czacie pisały, że nie zatrzyma upływu czasu, ale dzięki wyobraźni zachowa wspólne chwile zabawy na zawsze. Poszła więc spać pełna nadziei.
Tymczasem goście Bastiana zaczęli się schodzić.
Bas: Chciałbym wznieść toast za to, że udało nam się dzisiaj spotkać. Nasze drogi na jakiś czas się rozeszły, ale pomimo tylu lat nasza przyjaźń przetrwała! Za nas! I za kolejny rok!
Your job's a joke, you're broke Twoja praca jest śmiechu warta, jesteś spłukany
It's like you're always stuck in second gear Jakbyś zawsze ciągnął na drugim biegu
When it hasn't been your day, Kiedy to zdecydowanie nie był Twój dzień,
Or even your year a nawet i rok
When it hasn't been your day, Kiedy to zdecydowanie nie był Twój dzień,
Or even your year, but a nawet i rok, ale
Bas: Mhm, nie ma to jak jajka na toście w noworoczny poranek.
Ollie: Mama byłaby dumna, że jemy śniadanie bez mięsa.
Bas: Eh, to chyba już przyzwyczajenie. Ale jutro zrobię ci kanapki z prawdziwym bekonem. Tylko nie mów mamie.
Ollie: Tato, a co to za gra? Mogę potem zagrać?
Bas: Yyyy, to jest taka zabawa dla dorosłych, muszę ją oddać.
Ollie: To dorośli też się bawią?!
Bas: Jasne, że tak. Tylko mamy trochę, ee, inne zabawy.
Ollie: Hmmm, to może bycie starszą wcale nie jest takie złe. Powiem o tym Misiowi Tulisiowi, może przestanie się tak zamartwiać.
Bas: A jakie plany na dzisiaj?
Ollie: Oczywiście kolejna przygoda z Misiem Tulisiem!
Bas: Hehe. Pamiętam moje przygody z Potworem spod łóżka.
Ollie: Z potworem?! No co ty, tato!
Bas: Tak było, haha. Albo jak bawiłem się na domku na drzewie z moimi przyjaciółmi.
Ollie: Też bym chciała domek na drzewie.
Bas: Pomyślę nad tym. Może uda się gdzieś wybudować taki, jaki stoi u dziadków.
Gdy Ollie poszła do siebie, Bas zamyślił się nad poprzednim wieczorem. Może wcale nie musi być nieszczęśliwy w miłości. Być może mógłby dać sobie nową szansę. Być może to właśnie ten nowy rok jest dobrym momentem, by zacząć od nowa.
Zanim zdążył się rozmyślić, sięgnął po telefon.
Olimpia: I wychodzi na to, że dorastanie wcale nie jest takie złe, skoro nadal można się bawić. Plus dorośli mogą robić tyle różnych innych ciekawych rzeczy! Jestem pewna, że coś wymyślimy, nawet gdy już będę starsza. Co ty na to Tuliś Misiu?
Tego dnia bawili się fantastycznie. Ollie miała masę pomysłów na zabawy i historie, a każda kolejna chwila zamieniała się we wspomnienia ich wspólnej przyjaźni. Bawili się w piratów, i w stary niedźwiedź mocno śpi, i w inne zabawy.
A kiedy nadszedł czas powrotu do domu, żadne z nich nie chciało jeszcze kończyć zabawy.
Olimpia: Kocham cię, Tuliś Misiu. Super się dzisiaj bawiliśmy. Chciałabym, żeby każdy dzień był taki super! Jutro też się pobawimy. Obiecuję!
Olimpia: Tylko jutro zaczynam szkołę, no i nie można brać tam pluszaków. Będziesz musiał zostać w domu. Także zobaczymy się później, dobrze?
Dla Tuliś Misia jednak było już jasne, że to była ich ostatnia przygoda. Pewnie dlatego, mimo że ten uścisk trwał długo, to wydał mu się bardzo krótki.
Bas: Jak minął dzień?
Olimpia: Simfastycznie! A jutro szkoła! Ciekawe, co będziemy robić!
Rob: Kto ogląda "Lejce w dłoń"?
Olimpia: Ja!
Wieczorem Ollie bawiła się konikiem od mamy i była już bardzo podekscytowana myślą o szkole.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz