35. CZTERY ŚWIĘTA I BAL
Nadszedł Dzień Miłości, ale Mai nie w głowie flirty i uniesienia.
Maja: Hej, słyszałam, co się stało. Bardzo mi przykro z powodu waszego taty.
Enue: Dzięki.
Kaliya: Wybierasz się na bal? Wypada w Dzień dobroci, więc motywem przewodnim będzie zbiórka charytatywna.
Maja: Nie, jadę z mamą do San Sequoi, zwiedzić tamtejszy kampus.
Enue: Nie możesz przegapić Balu Pożegnalnego! Musisz z nami iść!
Maja: Ale... już rozmawiałam z rodzicami i wszystko jest dograne...
Enue: Żadnego "ale". Pogadam z twoją mamą. Poza tym, chętnie wybiorę się z wami do San Sequoi, a ja balu nie zamierzam odpuszczać!
Maja: No dobra, jesteś dość przekonująca.
Ostatni dzień szkoły oznacza... sprawdziany. Tym razem Maja gładko przeszła przez większość pytań i zdała z niezłą oceną. Rocznik Sulani 2023/2024 żegna się ze szkołą. Tego ostatniego dnia zabrakło Ananyi (nikt nie wie, co się z nią stało) i Artura (podobno znów zmienił szkołę). A już w sobotę wielki bal!
Becia przyprowadziła po szkole do domu swojego chłopaka, w końcu do Dzień Miłości ;)
Becia: Tato, to jest Vaea, Vaea, to jest mój tata.
Filip: Miło mi cię poznać młody człowieku.
Becia: Tato, możemy iść na randkę?
Filip: CO? Żadnych randek aż do ślubu!
Becia: Tato, no weź...
Ania: No już, Filip, nie zapominaj, że my się poznaliśmy w ich wieku... Możecie iść, ale muszę wiedzieć, gdzie i o której wrócicie.
Becia: No tu idziemy, obok domu, budować zamki z piasku. Zaraz pewnie wrócimy, bo już nie jest tak ciepło. To pa!
Becia: Fajnie się z tobą bawić!
Maja od rana czuje podniecenie z okazji balu.
Ania: No widzisz, a prawie to przegapiłaś. Jak będziemy wracać z marszu charytatywnego, to kupimy ci nową sukienkę.
Maja: O łał! Dzięki, mamo!
Becia: "Dzięki mamo! bla bla bla..."
Maja: O co tobie właściwie chodzi...?! Ciągle mnie obrażasz.
Becia: Bo jesteś głupia.
Ania: Jak ty się zachowujesz?! Przekraczasz ostatnio wszystkie granice!
Filip: Masz szlaban, moja panno i przemyśl sobie swoje zachowanie!
I kiedy reszta rodziny poszła na charytatywny marsz na rzecz walki z chorobą, Becia została w domu i odrabiała lekcje.
Wieczór nadszedł nie wiadomo kiedy i rozpoczął się wyczekiwany bal.
Enue: Jak tym razem nie wygrasz, to uznam, że całe to wydarzenie, to jeden wielki błąd gry. Patrz, jak się wszyscy na ciebie gapią. Wyglądasz OBŁĘDNIE!
Maja: Haha, dzięki! Ty też wyglądasz zjawiskowo. Zrobimy sobie zdjęcie?
Enua: No ba.
Maja: O, wyszło lepiej niż tamto z Arturem, i nie ucięło nam pół twarzy.
Zespół cheerleaderski wykonał swój ostatni pokaz taneczny. Wyglądali rewelacyjnie! Maja miała mnóstwo frajdy i uświadomiła sobie, że naprawdę się cieszy, że tu jest.
Ogłoszono wyniki konkursu!
Maja: Wygrałyśmy? Czemu nie było przemowy? Czemu nie poszłyśmy na podium?
Enue: Pewnie coś się zacięło! Ale kogo to obchodzi? WYGRAŁYŚMY!!!
W niedzielę wszyscy od rana sprzątają mieszkanie przed ważnym wydarzeniem - urodzinami Mai i Izi, i oczywiście oficjalnym rozpoczęciem czasu Pokolenia trzeciego.
Rodzina się w końcu zebrała.
Becia: O, znów przyszłaś, druga babciu.
Penny: Narratorka już o mnie nie zapomina przy ważnych wydarzeniach.
Maja: Nadal nie rozumiem, czemu dziś ta impreza, przecież urodziny mamy za 2 dni.
Izi: Daj spokój, Narratorce nie chciało się już urządzać imprezy karnawałowej osobno.
Candy: My się chyba jeszcze nie znamy - jestem siostrą żony syna założycielki rodu.
Dorota: Miło poznać, ale to ja jestem siostrą żony syna założycielki rodu.
Yuki: A mówiłam ci, żebyś nie puszczał bąbelków przed wyjściem.
Klara: Ten Tamarang wygląda super na ulotkach, chyba pojedziemy na jakiś urlop..
Uwaga, uwaga, ktoś właśnie kończy 18 lat! 100 lat dla oby dwu jubilatek!
Maja: To już? Jesteśmy dorosłe?
Izi: Suuper!
Maja wylosowała cechę Wierna i dałam jej aspirację Przyjaciółki świata.
Izi wylosowała cechę... niezrównoważonej. Dałam jej aspirację Producentki muzycznej, żeby poszła w ślady ciotki Candy.
Klara: Aż mi się makijaż rozmazał ze wzruszenia. Moje dorosłe wnusie. To powiedz, złożyłaś już gdzieś papiery?
Maja: Jeszcze nie, ale jutro jedziemy z mamą zwiedzić kampus San Sequoi.
Klara: Ojej! To mówisz, że chcesz się wyprowadzić aż na drugi kontynent? Tata pewnie zachwycony?
Becia (do siebie): Ja na pewno jestem zachwycona.
Klara: Proszę, taki drobiazg od dziadków, do dalszych podbojów social mediów.
Ania: A to od nas, tylko proszę, nie nagrywaj rodziny, haha.
Piotr: Podobno tworzysz stylizacje, to szkicownik może ci się przydać.
Penny: No i nie zapominajmy o aparacie fotograficznym, jak na dziedziczkę przystało.
Yuki: Słyszałam, że masz szlaban. Ktoś tu chyba ma temperament po wujku?
Piotr: Haha, to może być prawda, też dawałem popalić rodzicom w twoim wieku.
Akito: Potwierdzam... Wybaczcie na chwilkę.
Akito: Musisz już wypić eliksir, zostało ci niewiele dni.
Klara: Myślałam, że mam trochę więcej czasu. A co z tobą?
Akito: Mam jeszcze kilka butelek po wygranej z Pierwotnym, masz, jesteś jeszcze potrzebna rodzinie.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz