8. RODZINA W KOMPLECIE
Nadeszły Strachudła i przybyli pierwsi przebierańcy!
Ania: Proszę, cukierek dla ciebie.
Filip: A co to za plama?
Dziecko: Plama? Hej! Jak nie ma cukierka, to to ja robię psikusa, a nie pan!
Filip bardzo się odnajduje w byciu tatą. Nawet sprzątanie brudnych pieluch nie jest dla niego straszne.
W między czasie rodzina zebrała się na świętowanie Strachudeł.
Filip: Dobrze, że się przebrałem braciszku, bo mielibyśmy oboje ten sam kostium!
Piotr: I tak wyglądam we wszystkim lepiej!
Piotr: Yuki! Przyszłaś! Pięknie wyglądasz. Chodź, poznasz moich rodziców.
Akito: Miło poznać dziewczyną Piotrka.
Klara: Yuki i ja już się poznałyśmy, uważam, że jest całkiem sympatyczna. Pasujecie do siebie.
Piotrek: Mam pomysł. Wiem, że to szybko, ale po co tracić czas, nigdy nie wiadomo, co się w tej grze wydarzy, a ja już będę coraz rzadziej granym Simem. Yuki Behr, czy zostaniesz moją żoną?
Yuki: Ojej! No tak! Oczywiście!
Ania: Chodź, kruszyno, czas na twoje urodziny i przemianę w niemowlaka!
Klara: Jaka już duża dziewczynka. Mogę ją potrzymać?
Ania: Chyba nie jest przyzwyczajona, głównie to ja się nią zajmuję.
Klara: U mamusi najlepiej, prawda?
Ania: Ależ wczoraj był dzień pełen atrakcji, prawda mała? Ojej, chyba musimy zmienić pieluszkę. Biedna jesteś z tymi wzdęciami. EA nawet nie dodało opcji masażu brzuszka, ani termoforka, żeby ci jakoś ulżyć. Serio nie dasz się odłożyć nawet na chwilę? No nic... skoro tak...
Maja: A-gu!
Ania: Piękny moment wybrałaś na swoje pierwsze gaworzenie, nie ma co!
Dzisiaj to Filip usypia Maję.
Filip: Udało się, już zasnęła!
Ania: Czyli to znaczy, że naprawdę możemy...?
Filip: TAK! Chodźmy zaczym się obudzi! Nareszcie się wyśpimy!
Niestety Maja jest rannym ptaszkiem, więc skoro świt Filip musiał się zebrać.
Dziś jest dzień pełen odblokowywania nowych osiągnięć, Maja umie już chwytać zabawki (chociaż zdaje się do nich jeszcze nie dosięgać), wkładać do buzi stópkę i nawet opanowała samodzielny obrót na brzuch!
Ania za to próbuje wrócić do formy po ciąży.
Kolejny kamień milowy odblokowany - Maja już umie siadać! Przez moment zdawała się nie wiedzieć, co z tym fantem zrobić, ale po chwili odkryła, że teraz w końcu jest w stanie dosięgnąć do zabawek (które już od wczoraj potrafi chwytać!).
Dzisiaj wręczenie dyplomów w Instytucie Badawczym Sulani. Po ustaleniach z Uniwersytetem Britechester, Ania również może odebrać tutaj swój dyplom.
Filip: Pan Ekolog! Miło pana widzieć.
Ekolog: Mów mi Loario. Widzę, że ukończyłeś studia. To się idealnie składa, zaraz spojrzę... Tak! Mamy akurat wakat na Technika ochrony środowiska. Przyjdź w poniedziałek, pokażę ci co i jak.
Filip ukończył studia biologiczne, oczywiście, jakżeby inaczej, z wyróżnieniem (na prestiżowym kierunku!).
Ania: Już wróciliśmy, jak tam Maja?
Klara: Wszystko w porządku, macie bardzo mądre dziecko.
Ania: Oh, słoneczko, chodź do mamusi, tak bardzo cię kocham, stęskniłam się, wiesz?
Klara: Pewnie jesteście zmęczeni, jeśli chcesz, to położę jeszcze Maję spać, a wy się z Filipem ogarnijcie po powrocie.
Filip: Tato, mam jeszcze jedną prośbę, czy mógłbyś proszę zamontować karuzelę na łóżeczku Mai? Ja nie mam w ogóle umiejętności majsterkowania, a tutaj potrzeba poziomu drugiego.
Akito: Nie ma problemu. Ale wiesz synu, mógłbyś trochę pomajsterkować w domu od czasu do czasu. Odrobina technicznej wiedzy nie zaszkodzi, a może ci ułatwić życie.
Filip: No dobrze... popróbuję, jak następnym razem popsuje się zlew.
Klara: Kto jest wnuczusią kochaną babci? No kto? O proszę, a martwiłam się, że nie dam sobie rady. Ale, jak widać, dziesiąty poziom rodzicielstwa i cecha Wzór do naśladowania dają radę. Bo wiesz, za moich czasów z kołyski od razu wyskakiwały małe dzieci, więc nie mam doświadczenia z takimi bobo, jak ty. A jeszcze wcześniej, bardzo, bardzo dawno temu, to po etapie kołyski był od razu etap dziecka w wieku szkolnym. To były czasy...
Następnego dnia cała rodzina zbiera się na Święto Zbiorów.
Penny: Pachnie smaczną rybką.
Piotr: Yuki dzisiaj nie będzie, świętuje ze swoją rodziną.
Klara: Hm... oby to nie była powtórka z rozrywki...
Ania: Zobaczcie, co już umie Maja.
Klara: O rety, czy ona już pełza?! A na Twiterze mówili, że odblokowywanie etapów trwa i trwa! Wasza córka jest chyba wybitna!
Penny: Myślę, że ma to po Richardsach, prawda malutka?
Ania: No dobrze, zapraszam wszystkich na kolację. Ciebie też kruszyno.
Ania: Dzisiaj spróbujemy czegoś nowego, skoro możesz już siedzieć w swoim super nowym krzesełku. Proszę, musik jabłkowy. Super!
...ojej! Nie! Tylko nie... nie baw się wyplutym jedzeniem, haha. No nic, dojdziemy jeszcze do tego, haha.
Penny: O Maxisie, tu jest jak w raju. A w Windenburgu już prawie przymrozki. Na dniach spadnie pewnie śnieg.
Siostra: Słyszałam, że dostałeś nową posadę, gratulacje!
Filip: Dzięki, dopiero zacznę od poniedziałku.
Akito: Pamiętaj, że pokonanie Pierwotnego to duży krok, ale to jeszcze nie koniec, po światach krąży jeszcze wiele wampirów.
Piotr: Oj tato, przecież wiem, nie przejmuj się, dam sobie radę.
Klara: Patrz Maju, to twój wujek, wujek Piotrek.
Maja: A-gu?
Piotr: Ależ ona słodka! Aż chciałoby się mieć takiego malucha!
Akito: Czy ja się nie przesłyszałem? No proszę, coś czuję, że wkrótce zostanę ponownie dziadkiem.
Klara: No cóż, najwyższa pora, żeby nasi oboje synowie nam się ustatkowali.
Zdjęcie rodzinne musi być :)
<<<Poprzedni rozdział: 7. OSTATECZNE STARCIE
>>>Następny rozdział: 9. NOWA PRACA
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz