19. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
Ferie zimowe powitały Drozdów śniegiem.
Filip: W końcu! Mamo, tato! Spadł pierwszy śnieg!!!
Akito: Co chcecie robić do końca roku?
Klara: A może gdzieś pojedziemy i spędzimy Sylwestra poza domem?
Akito: Będą jeszcze gdzieś wolne miejsca?
Klara: Sprawdźmy... Znalazłam Alpejską Wioskę, ale jest strasznie droga, nie stać nas. O, jest też wolna Leśna Kryjówka! To jak Filip, chcesz jechać?
Filip: Tak! Mamo, tato, proszę, jedźmy!
I pojechali. Zabrali ze sobą Zoe i Mikołaja, bo w większym gronie raźniej.
Filip: Myślałem, że tutaj też będzie śnieg... bez sensu takie ferie bez śniegu...
Akito: Pogody w innym świecie nie przewidzisz. No już, głowa do góry, może jeszcze śnieg spadnie.
Mikołaj: Wydaje mi się, że widzę zbierające się chmury, może być z tego prawdziwie śnieżna pogoda.
Klara: Ogrzejmy się przy ognisku!
Akito: A możemy je jednak trochę przygasić? Przecież wiesz, że mam lęk przed ogniem od czasu, gdy wybuchł u nas ten pożar.
Klara: Ojej, zupełnie o tym zapomniałam. Myślałam, że już dawno pokonałeś tę obawę.
Akito: Najwyraźniej bardzo ciężko jej się pozbyć, gdy nie ma żadnych pożarów...
Nagle kurtka Klary zajęła się ogniem! Na szczęście szybko udało się zapanować nad sytuacją.
Akito: Widzisz? Dobrze, że nic się nie stało!
Filip: A ja to się niczego nie boję!
Mikołaj: To dlatego, że większości obaw można się nabawić dopiero od wieku nastoletniego. Poczekaj, jeszcze moment, a zaleje cię fala lęków przed niespełnionymi marzeniami.
Zoe: Nadal nie wierzę, że mam partnera i do tego spędzamy wspólnie Sylwestra!
Klara: Mówiłam, że wszystko się ułoży.
Zoe: Czuję się, jak grywalny Sim! To jest po prostu niesamowite. To wszystko twoja zasługa, dziękuję ci tak bardzo.
W chatce w lesie nie ma za wiele atrakcji, więc rodzina stara się jakoś zająć czas.
Filip: Nie wierzę, że ciągle wygrywasz! No weź, tato... Przecież jestem dzieckiem! Daj mi z raz wygrać!
Akito: Raz może dam, ale nie licz na więcej, haha!
Klara: Oho, zaczął padać śnieg. Moi drodzy, śnieg sypie! Mikołaj miał rację.
Filip: Mamo! Nie przerywaj! Tu się toczy ważny mecz!
W końcu wszyscy jednak wyszli korzystać z uroków śnieżnej pogody.
Filip: Chodź Piotrek, zrobimy bałwana, tu trzeba trochę uklepać... a tu trochę więcej śniegu.
Akito: Świetna robota chłopcy, wyglądają fantastycznie!
Akito udało się natrzeć Klarę śniegiem! Nie wiem, czy zostanie mu to szybko wybaczone...
Wieczorem zaczęły się tańce i śpiewy. Przerywane mocniejszymi trunkami ;)
Mikołaj: Wiesz co, wspaniale spędzać z wami czas. Będzie co wspominać i z pewnością czeka nas jeszcze wiele wspaniałych wspólnych chwil! Nie mam co do tego wątpliwości.
Odliczanie do północy czas zacząć. Są wszyscy (oprócz Piotrusia, który poszedł już spać).
Wszyscy: 10... 9... 8... 7... 6... 5... 4... 3... 2... 1!!! Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Filip: Fuuuuj, mamo, tato, znajdźcie sobie pokój...
Klara: Kochani, zostały mi jakieś fajerwerki z festiwalu z czasów studenckich, chodźmy je zapalić.
Zoe: Piękne...
Akito: Idealne zakończenie idealnego dnia i roku. A teraz wybaczcie, ale ja już padam z nóg.
Klara: Chyba wszyscy idziemy już spać, prawda Filipku? Chodźmy.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz